<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942</id><updated>2012-02-18T02:49:16.213-08:00</updated><category term='miasto'/><category term='wycieczka z przewodnikiem'/><title type='text'>Miejska turystka</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>81</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-645679242029918298</id><published>2012-02-18T02:36:00.000-08:00</published><updated>2012-02-18T02:49:16.221-08:00</updated><title type='text'>Dzień Kota, pogadanki i czytelnictwo.</title><content type='html'>18 luty sobota&lt;br /&gt;Wczoraj był dzień kota, mam trzy każdy inny, każdy ma własne zdanie w kwestii ulubionego pokarmu, miejsca do spania czy zajęć na dzień. Pierwszy, Tytek, indywidualista, cały dzień najchętniej śpi w ciepłym i miękkim miejscu, smakosz sushi i surowego mięsa. Drugi, Kacper, młodszy o rok trochę marudny chce by zajmować się tylko nim, kot po strasznych przejściach, z traumą po dziś dzień, smakosz serków waniliowych i sushi. Trzeci, najmłodszy, Kubuś, wieczny dzieciak, nie lubi sushi za to uwielbia tuńczyka z puszki. To tyle o rodzinie, któregoś wieczoru miałam szczerą chęć obejrzeć film znanego reżysera, tyle, że przed projekcją była pogadanka ludzi z branży, którzy ów film scena po scenie zaczęli omawiać, po paru minutach czułam się tak, jakbym ten seans już obejrzała. Nie wiem czemu mają służyć podobne wstawki, ale mnie one odbierają chęć na oglądanie filmów. Dzięki nim poprawiam statystykę w czytelnictwie. Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-645679242029918298?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/645679242029918298/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2012/02/dzien-kota-pogadanki-i-czytelnictwo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/645679242029918298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/645679242029918298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2012/02/dzien-kota-pogadanki-i-czytelnictwo.html' title='Dzień Kota, pogadanki i czytelnictwo.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5139478323429460666</id><published>2012-02-08T05:49:00.000-08:00</published><updated>2012-02-08T06:06:09.173-08:00</updated><title type='text'>Pali się?</title><content type='html'>8 lutego środa&lt;br /&gt;Wychodząc wczoraj z domu poczułam na klatce zapach spalenizny, w takim molochu to raczej żaden ewenement, zwykła rzecz przypalone ziemniaki. To też nie zwróciłam na to uwagi. Wracałam do domu dwie godziny później i wchodząc po schodach poczułam całkiem silny już zapach spalenizny, ponieważ ja należę do tej mniejszości (o czym przekonałam się nieraz!), która działa sama nie czekając aż ktoś to za mnie zrobi, zaczęłam pukać do mieszkań i w końcu zadzwoniłam po straż pożarną. Przyjechali szybko, podałam wszystkie istotne szczegóły, więc wiedzieli co i gdzie. Nie wiedziałam tak do końca tylko tego, czy ktoś jest w mieszkaniu czy nie. Z trudem otworzyli podwójne drzwi i gdy to im się udało, na cały blok buchnął dym taki, że nie dało się oddychać i nic nie było widać. Strażacy kazali schować się do mieszkań i pozamykać drzwi. Ciekawość była jednak silniejsza i nie wszyscy się dostosowali. Przewietrzyli, kurczaka z piekarnika wyciągnęli i po akcji. Policja spisała protokół. Ja mam jednak w tej sprawie dwa pytania, po pierwsze czy ci, którym rozwalili drzwi mogą i czy będą się mnie czepiać za to, że wezwałam straż? A po drugie, a to już nie pytanie tylko wniosek, uważam, że strażacy powinni zarabiać najlepiej ze wszystkich służb ratunkowych. Ja wdychałam dym tylko tego dnia i do dzisiaj boli mnie gardło, oni znoszą to na co dzień. Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5139478323429460666?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5139478323429460666/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2012/02/pali-sie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5139478323429460666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5139478323429460666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2012/02/pali-sie.html' title='Pali się?'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-4268745570537431692</id><published>2012-02-03T02:55:00.000-08:00</published><updated>2012-02-03T03:08:25.502-08:00</updated><title type='text'>Jak jest zima, to musi być zimno, wiadomo.</title><content type='html'>3 luty, piątek&lt;br /&gt;Dzięki Bogu już piątek, ostatni dzień pracy w tym tygodniu. Ale nie o tym, tylko o mrozie,&lt;br /&gt;który mrozi, nie tylko wszystko co żyje, ale też kulturę w narodzie. Tak się złożyło, iż ostatnio sporo jeździłam komunikacją miejską i z przykrością stwierdzam, że kierowcy w autobusach są jakby mniej kulturalni, a co gorsza niektórzy z nich traktują pasażerów jak zło konieczne. Czekałam w środę na ,,26,, które spóźniło się prawie pięć minut, zmarznięci podobnie jak ja pasażerowie mieli nadzieję na rozgrzanie się w autobusie, jakież było ich i moje zdziwienie kiedy okazało się, że w autobusie wcale nie było za ciepło. Czyżby zawiodło ogrzewanie? A może kierowca go nie włączył? Miałam wrażenie, że stopy przymarzły mi do podłogi, aż się zdziwiłam, że jednak udało mi się wysiąść z autobusu, pomijam fakt, że podjechał on pod przystanek tak by drzwi otworzyły się akurat na  jedyną w tym miejscu ślizgawkę. Gratuluję wyczucia i umiejętności! Trzymajcie się ciepło. Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-4268745570537431692?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/4268745570537431692/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2012/02/jak-jest-zima-to-musi-byc-zimno-wiadomo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4268745570537431692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4268745570537431692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2012/02/jak-jest-zima-to-musi-byc-zimno-wiadomo.html' title='Jak jest zima, to musi być zimno, wiadomo.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-539615621990491408</id><published>2012-01-29T07:18:00.000-08:00</published><updated>2012-01-29T07:29:07.373-08:00</updated><title type='text'>Ferie.</title><content type='html'>29 stycznia niedziela&lt;br /&gt;No proszę, kto by pomyślał, mój blog na razie prowadzi w rankingu. Dziękuję!&lt;br /&gt; Trwają ferie, przechodzę koło Górki Jasia, albo koło górki przy kościele i widzę małe zainteresowanie zjeżdżaniem na sankach. Za moich czasów, a nie były to czasy prehistoryczne, biliśmy się o każdy skrawek z którego dało się zjechać. Teraz zjeżdżają tylko maluszki przyciągnięte na sankach przez rodziców z mojego pokolenia, albo przez dziadków (już nie z mojego pokolenia!). Zastanawiam się,czy ktoś wynalazł już internetowe zjeżdżanie na sankach? Można sobie zjeżdżać z wirtualnej górki siedząc w cieplutkim mieszkanku. Ale czy przyjemność z tarzania się w śniegu da się z tym porównać? Wie ten, kto tego skosztował. Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-539615621990491408?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/539615621990491408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2012/01/ferie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/539615621990491408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/539615621990491408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2012/01/ferie.html' title='Ferie.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-6258882800579105591</id><published>2012-01-06T04:53:00.000-08:00</published><updated>2012-01-06T05:07:07.578-08:00</updated><title type='text'>Gdzie sens? gdzie logika?</title><content type='html'>6 stycznia 2012 roku piątek&lt;br /&gt;Po raz pierwszy mamy dzisiaj święto, to znaczy Święto Trzech Króli jest od zawsze, ale po raz pierwszy możemy je świętować w domach a nie w pracy, jako dzień ustawowo wolny. Są niestety pracodawcy, którzy wszystkie święta mają w tyle każąc pracować swoim etatowym pracownikom (i nie trzeba ich daleko szukać!), sami po bożemu chodzą do kościoła, a pracownicy zamiast w kościele siedzą w prowadzonych przez nich sklepach po kilkanaście godzin nawet w Boże Narodzenie czy Wielkanoc.   To tyle o świętowaniu, byłam dzisiaj na stronie z refundowanymi lekami i zastanawiam się czy tę listę układało ministerstwo z farmaceutami czy z zakładami pogrzebowymi? Ceny leków za które moi Rodzice płacili ustawowe 3,20, wzrosły kilkukrotnie albo nawet kilkunastokrotnie i kogo z emerytów będzie na nie stać? Poprzednio wiele osób nie wykupowało recept z uwagi na ceny leków, a teraz to zakłady pogrzebowe będą miały więcej klientów, tylko czy na pewno o to chodziło? Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-6258882800579105591?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/6258882800579105591/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2012/01/gdzie-sens-gdzie-logika.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6258882800579105591'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6258882800579105591'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2012/01/gdzie-sens-gdzie-logika.html' title='Gdzie sens? gdzie logika?'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-4693314619038287948</id><published>2011-12-21T01:54:00.000-08:00</published><updated>2011-12-21T02:02:22.053-08:00</updated><title type='text'>Relikt PRL-u</title><content type='html'>21 grudnia środa&lt;br /&gt;Złamała się noga przy moim stoliku, chciałam kupić nowy. Obdzwoniłam kilka sklepów, by usłyszeć, że nie ma ich w sklepie, trzeba je zamawiać termin realizacji po Nowym Roku. Czy chcąc kupić buty, muszę je zamawiać, odbiór po miesiącu? Dlaczego w sklepach meblowych nie ma mebli? Są tylko jakieś dyżurne w roli ekspozycji i atrapy na półce. Jestem głupia sądząc, że idąc do sklepu z meblami tam je znajdę, meble są jeszcze w fabryce. Cieszę się, że w innych sklepach jest towar do zakupu a nie do ozdoby.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-4693314619038287948?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/4693314619038287948/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/12/relikt-prl-u.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4693314619038287948'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4693314619038287948'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/12/relikt-prl-u.html' title='Relikt PRL-u'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-389673467728554570</id><published>2011-12-19T01:09:00.000-08:00</published><updated>2011-12-19T01:18:06.004-08:00</updated><title type='text'>Przedswiąteczne zakupy, przyjemnośc czy konieczność?</title><content type='html'>19 grudnia poniedziałek&lt;br /&gt;No i zaczął się przedświąteczny tydzień, obłęd w oczach, pogoń za rybami, prezentami, czy innymi niezbędnymi duperelkami. Koszmar! Lubię Święta, jak chyba każdy, ale nie lubię tego co dzieje się w sklepach, czy nie można przy takim natłoku ludzi uruchomić dodatkowej kasy? Na dodatek gorąco w tych sklepach jak w piekle. Szkoda, że w tym roku człowiek za bardzo sobie nie odpocznie, bo będzie mało wolnego, nawet Sylwester i Nowy Rok wypadają w weekend. Życzę i Wam i sobie, aby ta gorączka zamieniła się w błogi świąteczny nastrój i aby Święta upłynęły szczęśliwie i spokojnie. Wesołych Świat!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-389673467728554570?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/389673467728554570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/12/przedswiateczne-zakupy-przyjemnosc-czy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/389673467728554570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/389673467728554570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/12/przedswiateczne-zakupy-przyjemnosc-czy.html' title='Przedswiąteczne zakupy, przyjemnośc czy konieczność?'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-1985328837708608364</id><published>2011-12-11T01:16:00.000-08:00</published><updated>2011-12-11T01:28:47.916-08:00</updated><title type='text'>Trzydzieści lat minęło jak jeden dzień.</title><content type='html'>11 grudnia niedziela&lt;br /&gt;Za dwa dni minie trzydzieści lat od wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. Trudno uwierzyć,że aż tyle. Kto jeszcze pamięta tamte zimy, mundurowych grzejących się na ulicach przy koksownikach, życie na kartki? Kartki na wszystko, masło, mięso cukier a nawet na buty. Kto pamięta zapach lepszego świata czyli PEWEX? Jaką ważną personą była wtedy zwykła sprzedawczyni, każdy chciał mieć z nią dobre układy, był miły, dawał czekoladki, no bo przecież ona zawsze wiedziała kiedy będzie towar i mogła coś odłożyć ''pod ladę''. Cieszę się, że minęła już era królowej zza lady, chociaż mam wrazenie, że nie wszystkie sprzedawczynie zauważyły ten fin de siecle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-1985328837708608364?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/1985328837708608364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/12/trzydziesci-lat-mineo-jak-jeden-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1985328837708608364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1985328837708608364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/12/trzydziesci-lat-mineo-jak-jeden-dzien.html' title='Trzydzieści lat minęło jak jeden dzień.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-324524650694783314</id><published>2011-12-07T02:58:00.000-08:00</published><updated>2011-12-07T03:09:53.378-08:00</updated><title type='text'>Ślepota mile widziana.</title><content type='html'>7 grudnia środa&lt;br /&gt;Kilka dni temu przekonałam się na własnej skórze, że nieznajomość prawa szkodzi. Idąc do polikliniki zauważyłam samochód zaparkowany w poprzek chodnika, stojący trzema kołami na trawniku prawie na plocie, w tym samym miejscu stał jeszcze bus, przejścia bylo tyle, co kot napłakał. Akurat w okolicy spacerował patrol pieszy policji, więc zatrzymałam ich pytając czy to jest normalne, jakież było moje zdziwienie, gdy usłyszałam, że jak najbardziej, co gorsza mogę być oskarżona o niesłuszne zawiadamianie organów ścigania, czy coś podobnego. Dodam, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;iż w między czasie bus odjechał, a samochód dziwnie (jak dla mnie!), parkujący  należał do inwalidy. Okazuje, się że widząc źle zaparkowany samochód lepiej jest zejść na ulicę omijając go i udając, że wszystko jest w porządku, niż próbować coś z tym zrobić. Ja na przyszłość zapadnę chyba na swego rodzaju znieczulicę, cokolwiek będzie się działo, nic nie widziałam, nic nie słyszałam, tak po prostu jest bezpieczniej. Pozdrawiam.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-324524650694783314?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/324524650694783314/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/12/slepota-mile-widziana.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/324524650694783314'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/324524650694783314'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/12/slepota-mile-widziana.html' title='Ślepota mile widziana.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5875348056117287866</id><published>2011-10-22T04:06:00.000-07:00</published><updated>2011-10-22T04:17:08.620-07:00</updated><title type='text'>Jesień.</title><content type='html'>22 października sobota&lt;br /&gt; ''Jesień już, już palą chwasty w sadach'',  co raz częściej słyszę w duszy te słowa. Muszę przyznać, że ''Małgośka'' to jedna z moich ulubionych piosenek. Zrobiło się chłodniej, ciemniej, na szczęście nie mniej kolorowo. Póki co, pogoda nam dopisuje i oby tak dalej. Gdy tak sobie patrzę przez okno w wolnej chwili, przyszedł mi do głowy taki oto wierszyk:&lt;br /&gt;   Październik deszczem moczy,&lt;br /&gt;   wiatrem zacina w oczy,&lt;br /&gt;   okropna ta jesień szara&lt;br /&gt;   popsuć humor nam się stara.&lt;br /&gt;Oby nie! Tego życzę sobie i wszystkim Czytelnikom.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5875348056117287866?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5875348056117287866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/10/jesien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5875348056117287866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5875348056117287866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/10/jesien.html' title='Jesień.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-6962472898602122034</id><published>2011-10-16T02:49:00.000-07:00</published><updated>2011-10-16T03:10:32.914-07:00</updated><title type='text'>Ekologia, eco co?</title><content type='html'>16 październik niedziela&lt;br /&gt;Mamy teraz boom proekologiczny, tylko że nie do końca zostaliśmy przygotowani do takiego stylu życia. Zwykłemu zjadaczowi chleba ekologia kojarzy się z drożyzną i utrudnieniami na co dzień. Prosty przykład,  zwykle reklamówki do pakowania zakupów, dawniej bezpłatne, obecnie trzeba za nie płacić, chociaż nic się w nich nie zmieniło, pozostały dokładnie takie same jak przedtem. A co zrobić ze starym sprzętem RTV, czy AGD? Albo płytami CD? Zwłaszcza gdy nie planuje się zakupu nowych, sklep nie przyjmuje ich w takim układzie, wyrzucić nie ma gdzie, a więc co? Zawsze można wyrzucić to do lasu, który przyjmie śmieci w milczeniu, tylko czy to jest ekologia? Podobnych przykładów można by było przytoczyć więcej. Chcemy dotrzymać kroku ekologicznego krajom, w których z ekologią żyje się na co dzień, ale  kraje te do takiego stylu życia przygotowały się solidnie od podstaw, a nie od środka jak u nas. Z pewnością takie podejście do ekologii nie przysporzy mi zwolenników, ale po pierwsze, mam prawo do własnego zdania, a po drugie, nie znaczy to wcale, że ja nie stosuję się do zasad ekologii. pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-6962472898602122034?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/6962472898602122034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/10/ekologia-eco-co.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6962472898602122034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6962472898602122034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/10/ekologia-eco-co.html' title='Ekologia, eco co?'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5392138064709043565</id><published>2011-09-19T01:33:00.000-07:00</published><updated>2011-09-19T01:49:02.326-07:00</updated><title type='text'>Przegląd tygodnia.</title><content type='html'>19 września poniedziałek&lt;br /&gt; Minął kolejny tydzień mojego życia, mało fajny niestety. Dowiedziałam się o śmierci kilku osób, które znałam, zaliczyłam pogrzeb szesnastolatki, która zginęła w wypadku przez głupotę kierowcy i własną trochę też, widziałam pogrzeb młodego policjanta z mojego osiedla, którego tajemnicza śmierć podgrzała nastroje i zaczyna obrastać legendą. Trudny to był tydzień, mam nadzieję, że ten, który właśnie się zaczął będzie lepszy, a przynajmniej nie gorszy. To tyle, jeśli chodzi o przegląd tygodnia, teraz coś na poprawę nastroju, rozmawiałam rano ze znajomą z pracy o śpieszących się zegarkach ( moje wszystkie są ustawione kilka minut do przodu, bo jeśli korzysta się z usług MPK, to tak jest pewniej!), a potem znalazłam dowcip na ten temat w Gazecie Olsztyńskiej,&lt;br /&gt;rozmawiają dwie kobiety, jak można przypuszczać, blondynki:&lt;br /&gt;- Gdzie masz swój zegarek?&lt;br /&gt;- Tak się śpieszył, że z pewnością jest już w domu.&lt;br /&gt;Pozdrawiam, życząc Wam ( i sobie również ), dobrego tygodnia, Miejska Turystka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5392138064709043565?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5392138064709043565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/09/przeglad-tygodnia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5392138064709043565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5392138064709043565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/09/przeglad-tygodnia.html' title='Przegląd tygodnia.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-1970157953437275829</id><published>2011-09-11T08:02:00.000-07:00</published><updated>2011-09-11T08:14:05.595-07:00</updated><title type='text'>Dekada, która zmieniła świat i ludzi.</title><content type='html'>11 września niedziela&lt;br /&gt;Dzisiaj minęła dekada od pamiętnego września 2001 roku, który zmienił dużo w życiu wielu ludzi a na pewno zmienił postrzeganie świata. Od tamtego dnia, zaczęłam wierzyć, że wszystko może się zdarzyć naprawdę i nie będzie to tylko wymysł szalonych filmowców. Pierwsze były filmy o możliwym ataku, potem okazało się, paru szaleńców uwierzyło iż taki plan można wcielić w życie, odbierając życie tysiącom Bogu ducha winnych Amerykanów i nie tylko. Do tego momentu wielu uważało samoloty za najbezpieczniejszy transport,  ale teraz chyba wielu zmieniło zdanie. Moja rodzina najadła się tylko strachu o tych, którzy wtedy byli w USA, na szczęście skończyło się tylko na strachu, bo wiele rodzin na zawsze straciło swoich bliskich. Chciałabym wierzyć, że podobne zdarzenia już nigdy nie będą miały miejsca, ale tak naprawdę nie jestem o tym przekonana. Boję się, że znów nie znamy ani dnia, ani miejsca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-1970157953437275829?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/1970157953437275829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/09/dekada-ktora-zmienia-swiat-i-ludzi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1970157953437275829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1970157953437275829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/09/dekada-ktora-zmienia-swiat-i-ludzi.html' title='Dekada, która zmieniła świat i ludzi.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-6456624788628448534</id><published>2011-08-09T04:15:00.001-07:00</published><updated>2011-08-09T04:21:55.231-07:00</updated><title type='text'>Nowy sposób zatrudniania.</title><content type='html'>9 sierpnia wtorek&lt;br /&gt;Byłam dzisiaj na rozmowie kwalifikacyjnej i zaproponowano mi miesięczne szkolenie, tyle, że bezpłatne. Ciekawa rzecz - pracuj miesiąc za darmo, a potem może cię zatrudnią, może, bo może też okazać się, że nauczyłaś się niewystarczająco i cię nie zatrudnią w ogóle. Dziękuję, nie skorzystam, mogę pracować za najniższą krajową, ale za darmo - nie! Zastanawiam się, czy podobne praktyki są zgodne z prawem pracy? Jeśli jest ktoś, kto przeczytał mój post i zna odpowiedź, proszę o wypowiedź. Pozdrawiam.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-6456624788628448534?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/6456624788628448534/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/08/nowy-sposob-zatrudniania.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6456624788628448534'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6456624788628448534'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/08/nowy-sposob-zatrudniania.html' title='Nowy sposób zatrudniania.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-6152409025482751522</id><published>2011-07-16T07:44:00.000-07:00</published><updated>2011-07-16T08:03:24.093-07:00</updated><title type='text'>Zabawa w policjantów i złodzieja.</title><content type='html'>16 lipca sobota&lt;br /&gt;Mieszkam w wieżowcu, co łatwo było się domyśleć po moich poprzednich postach, ale nie chodzi tu o mój adres tylko o sąsiadów. Nie, nie mogę narzekać, moi bliscy sąsiedzi są w porządku nawet bardzo w porządku, ale mamy problem z sąsiadem z dołu, jest złodziejem, żyjącym z tego, co inni trzymają w piwnicy, a że dawno nie było u nas kradzieży, są to różne rzeczy, czasami nawet wartościowe. Jeden z moich sąsiadów jest, nota bene, policjantem i on wraz z innymi sąsiadami przyczynił się do złapania delikwenta, ale ze względu na tzw. niską szkodliwość czynu(?), on chodzi wolno i jak się okazuje, znowu działa, czego doświadczyła moja piwnica. Przeliczył się, bo stały w niej tylko puste kartony. Wracając do sedna, podziwiam wytrwałość policjantów, że chce im się łapać takich, jak wyżej wspomniany, a sąd wypuszcza ich na wolność, tak więc cała ich praca psu na budę. A co ma do tego pies? Przydał by się jakiś dobry stróż, który jest nie przekupny i ma do obrony garnitur ostrych jak brzytwa zębów. Może to byłby najlepszy sposób na sąsiada - złodzieja. A swoją drogą, teraz widzę, jak mało wdzięczna jest praca policjanta, chociaż ludzie, którym pomagają codziennie, na pewno są im wdzięczni i darzą policję szacunkiem. Ja należę do tych, którzy policji ufają i ją szanują.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-6152409025482751522?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/6152409025482751522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/07/zabawa-w-policjantow-i-zodzieja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6152409025482751522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6152409025482751522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/07/zabawa-w-policjantow-i-zodzieja.html' title='Zabawa w policjantów i złodzieja.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-1881653159017796682</id><published>2011-07-10T23:49:00.000-07:00</published><updated>2011-07-10T23:56:13.280-07:00</updated><title type='text'>Nocne imprezy to super pomysł.</title><content type='html'>11 lipca poniedziałek&lt;br /&gt;To był naprawdę znakomity pomysł, by zorganizować nocne wyścigi samochodowe. Trzeba pogratulować organizatorom zwłaszcza doskonałego nagłośnienia, leżałam sobie w łóżeczku, a miałam wrażenie, żę siedzę na środku Lubelskiej, tak doskonale wszystko słyszałam. Ba, wyraźnie słychać było nie tylko muzykę, ale nawet "palenie gumy". Następnym razem proponuję zorganizowanie imprezy na lotnisku, bo tam jest dłuższy pas do sprawdzenia możliwości auta, chociaż będzie mi przykro, że nie mogę uczestniczyć, tak jak w tym roku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-1881653159017796682?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/1881653159017796682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/07/nocne-imprezy-to-super-pomys.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1881653159017796682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1881653159017796682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/07/nocne-imprezy-to-super-pomys.html' title='Nocne imprezy to super pomysł.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-3433575097029885984</id><published>2011-07-04T02:14:00.000-07:00</published><updated>2011-07-04T02:42:54.407-07:00</updated><title type='text'>Czy Murzyn zawsze jest czarny?</title><content type='html'>4 lipca poniedziałek&lt;br /&gt;Czy zastanawiał się ktoś, jak wygląda Murzyn? Tak, to bardzo głupie pytanie, wiadomo przecież, że Murzyn jest czarny. Otóż nie zawsze, bo nie chodzi mi o kogoś o ciemnej karnacji, tylko o współczesnego murzyna - wyrobnika, a on nie musi być czarny, może być całkiem biały. Spójrzmy na mnie, jestem biała od stóp do głów, a mimo to zostałam murzynką.  Nie jest to ani żart, ani żadna głupota, co gorsza wierzę, że podobnych, białych murzynów jest całkiem sporo. Przechodząc do meritum, kilka miesięcy temu otrzymałam status osoby niepełnosprawnej, tylko częściowo i tylko ruchowo. Miałam nadzieję, że dzięki temu łatwiej znajdę pracę, bo podobno są dofinansowania dla pracodawców zatrudniających takie osoby. Przyznaję, otrzymałam oferty, słownie: dwie. Jedną, o której nie warto nawet wspominać, żadnych konkretów, a konkretnie to zupełnie inna umowa, inne warunki finansowe, inne godziny pracy niż to było mówione na wstępie i nic pewnego. Pewne jest jednak to, że ja idąc podpisać umowę o pracę, chcę znać konkrety, zwłaszcza jeśli mam tego kogoś traktować poważnie, a chyba chcę. Druga, którą potraktowałam poważnie, okazała się nie do końca trafiona, bo okazało się, że miejsce gdzie miałabym pracować jest nieskomunikowane z resztą miasta. Praca miała być w późnych godzinach nocnych i często w weekendy, a wtedy nic tam nie jeździ i  musiałabym część swojej wypłaty (najniższa krajowa), przeznaczyć na przejazdy taksówkami, albo umierać ze strachu idąc po tym odludziu, albo wręcz - zadupiu. Pomijam, że do obu tych prac wystarczy wyłącznie sprawna obsługa urządzeń sprzątających, typu mop, odkurzacz, ewentualnie - miotła. Posiadam tą umiejętność, chociaż może nie w stopniu biegłym, że są to oferty znacznie poniżej moich kwalifikacji, czy wykształcenia. Zastanawiam się, po co zmarnowałam cztery lata na naukę w liceum, zakończoną maturą, a potem jeszcze ukończyłam kilka kursów doszkalających, mogłam równie dobrze wybrać zawodówkę, przynajmnie miałabym konkretny zawód i co najmniej kilkanaście lat wypracowanych do emerytury, najlepiej powiedzmy, fryzjerską. A tak zostałam murzynką, chociaż wolałabym być niewolnicą, bo ją przynajmniej utrzymuje pan i władca, a murzynka jest zdana na siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-3433575097029885984?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/3433575097029885984/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/07/czy-murzyn-zawsze-jest-czarny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3433575097029885984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3433575097029885984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/07/czy-murzyn-zawsze-jest-czarny.html' title='Czy Murzyn zawsze jest czarny?'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-6958965556544375749</id><published>2011-06-30T08:18:00.000-07:00</published><updated>2011-06-30T08:31:30.364-07:00</updated><title type='text'>W zdrowym ciele zdrowy duch.</title><content type='html'>30 czerwca czwartek&lt;br /&gt;No, to dogodzili nam radni, nie powiem, bilet w Olsztynie ma kosztować prawie trzy złote, a u kierowcy nawet ponad, jeszcze trochę i taniej wyjdzie przesiąść do taksówki. Dziwne, podobno autobusy miały odkorkować miasto, nie sądzę jednak aby taka polityka temu sprzyjała. Emeryci, czy renciści też dostali po kieszeni, ich bilet ma kosztować prawie złoty pięćdziesiąt, jedna z partii ma zwyczaj porównywać ceny do produktów spożywczych, które można za tą cenę kupić. Zastanówmy się, co można kupić za trzy złote? Chleb i coś do niego, albo niecałe pół kilo czereśni, albo coś innego, a za połowę tej ceny? Pół chleba i parę deko czereśni, albo ... naprawdę niewiele i dużo jednocześnie, bo olsztynianie nie są bogaci, niestety. Dzięki radnym będzie się za to im zdrowo żyło, bo część z nich zacznie chodzić pieszo, a jak wiadomo- ruch to ponoć samo zdrowie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-6958965556544375749?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/6958965556544375749/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/30-czerwca-czwartek-no-to-dogodzili-nam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6958965556544375749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6958965556544375749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/30-czerwca-czwartek-no-to-dogodzili-nam.html' title='W zdrowym ciele zdrowy duch.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-8712310704743982930</id><published>2011-06-26T01:24:00.000-07:00</published><updated>2011-06-26T01:37:36.960-07:00</updated><title type='text'>Bezbronne ofiary  super wakacji.</title><content type='html'>26 czerwca niedziela&lt;br /&gt;Zaczęły się wakacje i to niestety widać na ulicach i nie mam tu na myśli wałęsających się dzieciaków, tylko biedne, bezbronne ofiary ludzkich wyjazdów. Jedna taka ofiara błąka się pod moimi oknami, jest to piękny, ciemno-bury kot z białymi łapkami. Chciałam powiadomić o nim schronisko i w ten sposób uratować  mu życie, ale dzisiaj go nie widzę, więc może jest już za późno. Dlaczego ludzie nie myślą o uczuciach tych wyrzuconych znienacka zwierząt, które jednego dnia są kochane i mają dom, a innego lądują na ulicy? One nie rozumieją co się stało, że zaczęły się wakacje i wakacyjne wyjazdy, one po prostu stały się zbędne dla kogoś, kogo ja nie umiem nawet nazwać człowiekiem, bo człowiek brzmi zbyt dumnie i godnie. Zastanawiam się ile takich ofiar, jak ten kot zapłaci życiem za czyjeś super wakacje, którymi potem będzie się można chwalić przed kolegami w szkole. A po wakacjach zawsze można zaadoptować kolejnego zwierzaka, przynajmniej do następnych ferii.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-8712310704743982930?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/8712310704743982930/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/bezbronne-ofiary-super-wakacji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/8712310704743982930'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/8712310704743982930'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/bezbronne-ofiary-super-wakacji.html' title='Bezbronne ofiary  super wakacji.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-1185948185595957924</id><published>2011-06-25T05:57:00.000-07:00</published><updated>2011-06-25T06:05:15.276-07:00</updated><title type='text'>Monarcha to ma ciężki żywot.</title><content type='html'>25 czerwca sobota&lt;br /&gt;Kilka dni temu oglądałam film o brytyjskiej monarchini i powiem szczerze, nie chciałabym być w jej skórze. Zaczynałam oglądać z innymi uczuciami, a z innymi skończyłam. Film był wspaniały, przynajmniej moim zdaniem, wiele wyjaśnił i wiele uświadomił takim laikom jak ja. Każda dziewczynka w dzieciństwie marzy o tym, by być księżniczką, na szczęście potem im przechodzi. Po obejrzeniu tego filmu, cieszę się, że nie wszystkie marzenia się spełniają.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-1185948185595957924?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/1185948185595957924/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/monarcha-to-ma-ciezki-zywot.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1185948185595957924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1185948185595957924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/monarcha-to-ma-ciezki-zywot.html' title='Monarcha to ma ciężki żywot.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-3976973776314791609</id><published>2011-06-21T01:28:00.000-07:00</published><updated>2011-06-21T01:43:10.730-07:00</updated><title type='text'>Relikty minionej epoki.</title><content type='html'>21 czerwca wtorek&lt;br /&gt;Myliłby się ktoś, kto sądzi, że&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21 czerwca wtorek&lt;br /&gt;Myliłby się ktoś, kto sądzi,że PRL opuścił nas na dobre. Okazuje się, że najpowszechniejszy relikt minionej epoki - kobieta, a właściwie królowa za ladą nadal istnieje. Konkrety: chciałam wczoraj wykupić recepty Rodziców w aptece na Okrzei, ogonek był całkiem spory, wiadomo każdy z receptami, albo nie do końca pewien co mu dolega, więc szło wolno. obsługiwala jedna osoba, ale widać i słychać było na zapleczu jeszcze kilka aptekarek, tyle, że bez woli pracy. Poprosiłam, aby ktoś jeszcze zajął się obsługą klientów, w rewanż€ usłyszałam mało sympatyczną, warkliwą odpowiedź, a obsługa została bez zmian. Gdy doszła moja kolej nagle okazało się, że są problemy z peselem mojej Mamy i recepta nie może być zrealizowana. Skoro tej jednej nie mogłam tam wykupić pozostałych leków też nie wykupiłam, (a miałam bardzo drogie, więc nie wiem, czy było warto stwarzać problemy), poszłam do sąsiedniej apteki i wszystko obyło się bez problemów. Moja znajoma stwierdziła, że dobrze, iż od nowego roku leki mają kosztować wszędzie tyle samo, bo apteki, które mają problem z miłą obsługą, stracą klientów, bo kto do takich pójdzie? Szkoda, żę nie myślą o tym zawczasu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-3976973776314791609?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/3976973776314791609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/relikty-minionej-epoki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3976973776314791609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3976973776314791609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/relikty-minionej-epoki.html' title='Relikty minionej epoki.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-4374889151081823387</id><published>2011-06-15T07:43:00.000-07:00</published><updated>2011-06-15T07:52:53.886-07:00</updated><title type='text'>Właściwa nazwa ulicy Artyleryjskiej.</title><content type='html'>15 czerwca środa&lt;br /&gt; Niesamowicie życzliwi ludzie mieszkają na ulicy Artyleryjskiej w Olsztynie. Dzisiaj musiałam znaleźć DIK, który mieści się na wyżej wspomnianej ulicy pod numerem 34. Oznakowanie budynków przy tej ulicy to sen pijanego geodety, tyle, że na jawie. Znalezienie numeru trzydzieści cztery zajęło mi sporo czasu, ale poznałam bardzo życzliwych ludzi, którzy przyłączyli się do  moich poszukiwań, a inni których spotkałam po raz kolejny pytali, czy znalazłam ten adres. Nie sądziłam, że obcy mi ludzie wykażą się taką życzliwością i chęcią pomocy. Jak zobaczyłam artyleryjskie kretowisko, pomyślałam sobie, że nie chciałabym tam mieszkać, ale  potem zmieniłam zdanie, bo miałabym fajnych sąsiadów. Pozdrawiam poszukiwaczy i czytelników.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-4374889151081823387?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/4374889151081823387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/wasciwa-nazwa-ulicy-artyleryjskiej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4374889151081823387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4374889151081823387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/wasciwa-nazwa-ulicy-artyleryjskiej.html' title='Właściwa nazwa ulicy Artyleryjskiej.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5148493066675404286</id><published>2011-06-08T01:45:00.000-07:00</published><updated>2011-06-08T01:59:54.114-07:00</updated><title type='text'>Post kontrowersyjny.</title><content type='html'>8 czerwca środa&lt;br /&gt;Spotkałam wczoraj znajomą znajomej i zgadałyśmy się o kotach. Ta pani opowiedziała historię, jaka jej się przydarzyła jakiś czas temu. Otóż zauważyła jak pewna polonistka z Jarot, nalała kociętom benzynę, a że małe kotki są nieroztropne, to się napiły i dwóch z nich nie udało się uratować, przeżył tylko jeden, którym zaopiekowała się pani weterynarz. Weterynarka(?), ratowała kociaki za darmo, co jest godne pochwały i uznania. Natomiast pani nauczycielce życzę z całego serca, żeby zachorowała na raka i umierała cierpiąc tak samo jak koty, które otruła. Ktoś taki nie zasługuje na miano człowieka, bo człowiek brzmi zbyt dumnie i godnie. Nie pochwalicie mnie za to, co napisałam dzisiaj, ale wychowuję kota, który jest ofiarą ludzkiego barbarzyństwa, dlatego wszystkim, którzy z głupoty czy innych powodów znęcają się nad zwierzętami, życzę aby sami zaznali cierpienia jakie  zgotowali innym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5148493066675404286?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5148493066675404286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/post-kontrowersyjny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5148493066675404286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5148493066675404286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/post-kontrowersyjny.html' title='Post kontrowersyjny.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-3474478542817592280</id><published>2011-06-04T05:27:00.000-07:00</published><updated>2011-06-04T05:36:39.136-07:00</updated><title type='text'>Barwny korowód w centrum miasta, czyli mała podróż do przeszłości.</title><content type='html'>4 czerwca sobota&lt;br /&gt;Byłam na wycieczce z cyklu"Przewodnik czeka", poświęconej Papieskiej Pielgrzymce w Olsztynie. Widziałam portret Błogosławionego Jana Pawła II w Archikatedrze, wystawę na Zamku i wiele innych wartych obejrzenia miejsc. Idąc do Planety natknęłam się na barwny pochód bajkowych postaci i wróciłam myślami do dzieciństwa. Kiedyś były jednak ciekawsze dobranocki, bardziej barwne i nadające się do kochania, koty misie psiaki, teraz są jakieś japońskie potworki w typie pokemonów. Jak to można kochać? Cieszę się jednak, że Czerwony Kapturek czy Miś Uszatek na zawsze pozostaną nieśmiertelni. Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-3474478542817592280?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/3474478542817592280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/barwny-korowod-w-centrum-miasta-czyli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3474478542817592280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3474478542817592280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/06/barwny-korowod-w-centrum-miasta-czyli.html' title='Barwny korowód w centrum miasta, czyli mała podróż do przeszłości.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-13943102158148839</id><published>2011-05-19T22:47:00.000-07:00</published><updated>2011-05-19T22:57:38.701-07:00</updated><title type='text'>Kortowiada, czyli uwaga! Nadchodzi studencka brać.</title><content type='html'>20 maja piątek&lt;br /&gt; Wczoraj zaczęła się Kortowiada i zaczął się problem nie-studentów. Miasto było sparaliżowane przez dobrą godzinę, czekanie na autobus mijało się z celem, ulica Piłsudskiego utonęła w rozbitych butelkach i zgniecionych puszkach. Szczerze mówiąc, nie sądziłam, że studenci, podobno elita społeczeństwa, mogą się tak zachowywać. Szłam chodnikiem, gdy któryś z idących ulicą studentów rzucił w moją stronę butelkę od piwa, która natychmiast się rozbiła prawie pod moimi nogami, podobno chciał trafić do kosza. Ucierpiały nawet świeżo posadzone w skrzynkach kwiaty. Dobrze, że te studenckie święto jest tylko raz w roku. A swoją drogą, czy ta kawalkada nie mogłaby iść wokół Kortowa, nie utrudniając nikomu poruszania się po mieście?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-13943102158148839?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/13943102158148839/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/05/kortowiada-czyli-uwaga-nadchodzi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/13943102158148839'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/13943102158148839'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/05/kortowiada-czyli-uwaga-nadchodzi.html' title='Kortowiada, czyli uwaga! Nadchodzi studencka brać.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5735957215732680805</id><published>2011-05-03T01:22:00.000-07:00</published><updated>2011-05-03T01:38:00.190-07:00</updated><title type='text'>Konstytucja a wiedza Polaków.</title><content type='html'>3 maja wtorek&lt;br /&gt;No i dzisiaj znowu mamy rocznicę, 220 lat temu uchwalono Konstytucję Majową, pod wieloma względami porównywaną do Konstytucji Stanów Zjednoczonych Ameryki. Sejm Czteroletni za pomocą uchwały, dokonał znaczących zmian w praworządności Rzeczpospolitej. o panującym wówczas królu, Stanisławie Auguście Poniatowskim mówiono, że jest faworytem carycy Katarzyny II, tym większego znaczenia nabierała więc ta Konstytucja. Słuchałam w radiu sondy na temat wiedzy olsztyniaków o tym wydarzeniu. Ludzie ! Rzeczpospolitą  rządził wówczas Poniatowski, a nie Piłsudski! Bo niestety taką odpowiedź słyszałam. Koszmar, gdzie ci ludzie byli, gdy inni uczyli się historii? Chyba na wagarach. No nie, nie powiem, ja też chodziłam do amfiteatru, zamiast do liceum, czasami, fakt. Uważam jednak, że to co miało wpływ na naszą historię powinno się wiedzieć, to jest jakaś forma patriotyzmu, nieprawdaż? Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5735957215732680805?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5735957215732680805/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/05/konstytucja-wiedza-polakow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5735957215732680805'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5735957215732680805'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/05/konstytucja-wiedza-polakow.html' title='Konstytucja a wiedza Polaków.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-7802846262946328496</id><published>2011-04-26T02:38:00.000-07:00</published><updated>2011-04-26T02:50:07.886-07:00</updated><title type='text'>Rocznica, która lubi się powtarzać.</title><content type='html'>26 kwietnia wtorek&lt;br /&gt;Święta święta i po, miło było, ale się skończyło. Dzisiaj mija ćwierć wieku od wybuchu w Czernobylu. Pamiętam, jak kilka dni po tym zdarzeniu razem z klasą szliśmy na pochód pierwszomajowy, przymusowy, niestety. Takich jak my, było wiecęj. Dopiero, gdy dzięki radiu BBC, zrobiło się głośno o wybuchu, ktoś wpadł na pomysł rozdawania dzieciom i młodzieży tzw. płynu Jugola. Okropieństwo! Czy on w ogóle coś pomógł tyle dni po fakcie? A kto to wie. Teraz kolejny wybuch, tym razem w Japonii. Ja jestem sceptykiem ,jeśli chodzi o elektrownie atomowe, uważam, że lepiej inwestować w naturalne źródła energii, może nie zdrowo dla przyrody, ale zdrowo dla ludzi. Jeśli będzie tyle awarii, to nie wróżę zdrowej przyszłości przyrodzie. Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-7802846262946328496?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/7802846262946328496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/04/rocznica-ktora-lubi-sie-powtarzac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/7802846262946328496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/7802846262946328496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/04/rocznica-ktora-lubi-sie-powtarzac.html' title='Rocznica, która lubi się powtarzać.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5534071667373924320</id><published>2011-04-17T01:31:00.000-07:00</published><updated>2011-04-17T01:39:45.504-07:00</updated><title type='text'>Zielono mi.</title><content type='html'>17 kwietnia niedziela&lt;br /&gt; Dzisiaj jest Niedziela Palmowa, od widoku palm sprzedawanych przed kościołami można dostać oczopląsu, są przepiękne, niektóre to istne dzieła sztuki. Lubie Wielkanoc, bo wszystko budzi się z zimowego snu, jest ciepło, zielono, cudnie, aż chce się żyć. Mam do tych Świąt szczególny sentyment także dlatego, że urodziłam się w Niedzielę Wielkanocną.&lt;br /&gt; Drodzy Czytelnicy,&lt;br /&gt;z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych, życzę Wam wszystkim dużo radości, ciepła ( w pogodzie i rodzinie) i wszystkiego tego, czego sami sobie chcielibyście życzyć.&lt;br /&gt; Pozdrawiam, Miejska Turystka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5534071667373924320?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5534071667373924320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/04/zielono-mi.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5534071667373924320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5534071667373924320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/04/zielono-mi.html' title='Zielono mi.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5585800786815171753</id><published>2011-04-09T02:46:00.000-07:00</published><updated>2011-04-09T03:07:28.316-07:00</updated><title type='text'>Kto z nami, a kto przeciw nam? Czy to ważne?</title><content type='html'>9 kwietnia sobota&lt;br /&gt;Jutro minie smutna rocznica katastrofy lotniczej. Nie zgadzam się z tym, że samolotu prezydenckiego, to był samolot rządowy, a nie wyłącznie - Prezydenta. O zmarłych należy mówić dobrze, ale mimo to uważam, że zmarły Prezydent bardzo urósł po śmierci. Nie podoba mi się to, że przypomina się wyłącznie Jego, czy Jego małżonkę, przecież tam zginęły jeszcze dziewięćdziesiąt cztery inne osoby, nie mniej ważne. Zostały dzieci, często bardzo małe, którym przyszło wychowywać się bez mamy, czy taty. Osoby mniej znane i Ich rodziny też zasługują na nasz szacunek i pamięć. Pamiętam dzień, w którym dowiedziałam się o katastrofie, to była szara sobota a ja byłam na wycieczce z Przewodnikiem i to właśnie On nam o niej powiedział. W pierwszej chwili pewnie nikt Mu nie uwierzył, bo było to tak dziwnie nie wiarygodne, potem nie działały komórki i przeleciało mi przez głowę, że to koniec świata. W pewnym sensie to był koniec świata, a na pewno koniec jakiejś  epoki politycznej. Najpierw połączeni wspólnym bólem politycy, potem zaczęli się dzielić, mieszając w swoje rozgrywki ofiary i to wcale nie było przyjemne dla widowni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5585800786815171753?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5585800786815171753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/04/9-kwietnia-sobota-jutro-minie-smutna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5585800786815171753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5585800786815171753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/04/9-kwietnia-sobota-jutro-minie-smutna.html' title='Kto z nami, a kto przeciw nam? Czy to ważne?'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-8714954431736848293</id><published>2011-03-30T04:08:00.000-07:00</published><updated>2011-03-30T04:34:35.488-07:00</updated><title type='text'>Onkologia temat tabu?</title><content type='html'>30 marca, środa&lt;br /&gt; Jechałam wczoraj taksówką z nadmorskiej miejscowości z panią, która przyjechała na leczenie do Polikliniki. Leczy się w Elblągu, ale na dalsze leczenie została skierowana do Olsztyna, do Centrum Onkologii. To spotkanie spowodowało, że postanowiłam poruszyć temat chorób nowotworowych, temat trudny i dla wielu niewygodny. Onkologia to nowotwory, czyli potocznie - rak, efekt naszej cywilizacji, złej diety, nawyków,ścigania się z czasem, który zawsze jest szybszy. Choroby te, to coś, czego boimy się i wstydzimy się do nich przyznawać z obawy o reakcję otoczenia, ale są one, niestety coraz powszechniejsze. Co jest dziwne, na choroby nowotworowe zapadają coraz częściej zwierzęta. Podobnie jak my, oddychają skażonym chemią powietrzem i jedzą często to co i my. Nowotwory dopadły i moich znajomych i rodzinę, niektórzy przegrali, bo za późno było na leczenie, albo lekarz nie umiał postawić właściwej diagnozy. Wyszło, że jestem obciążona genetycznie, tylko co z tego? I tak niewiele mogę na to poradzić. Nie mogę przecież bez przerwy sprawdzać, czy już choruję, czy nie. Jednak coś mogę. Zaobserwowałam, że z moim znamieniem coś się dzieje. Czekałam, bo zwyczajnie, bałam się, ale przeprowadziłam sama z sobą poważną rozmowę w typie:''Może lepiej nie wiedzieć? Głupia babo, chcesz, żeby taki drobiazg zmarnował ci życie?!''Nie, więc poszłam do onkologa. Pod gabinetem spotkałam  mnóstwo ludzi, głównie kobiet w przedziale wiekowym od bardzo młodych do starszych. Okazało się, że z moim znamieniem nie dzieje się nic złego, na szczęście, ale muszę je obserwować. Jedno co może cieszyć, to fakt, iż coraz częściej potrafimy jednak mówić o chorobach nowotworowych, podobnie jak i o chorobach psychicznych, jedne i drugie przestają być tematem tabu. oby tak dalej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-8714954431736848293?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/8714954431736848293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/03/onkologia-temat-tabu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/8714954431736848293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/8714954431736848293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/03/onkologia-temat-tabu.html' title='Onkologia temat tabu?'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-6986164054165889423</id><published>2011-03-24T03:17:00.000-07:00</published><updated>2011-03-24T03:23:39.709-07:00</updated><title type='text'>Służba publiczna</title><content type='html'>24 marca czwartek&lt;br /&gt; Zastanawiam się, skąd tyle mało kulturalnych osób wzięło się w moim bloku (określiłabym ich dosadniej, ale nie wypada), wystawiają na korytarz stare meble, worki ze śmieciami i inne szpargały licząc, że ktoś, czyli na przykład dozorczyni, je posprząta. Czy są przyzwyczajeni do służby? Gdzie oni się chowali? Ja nigdy nie miałam służącej. Nauczono mnie, że każdy sam sprząta po sobie, niestety. Może dlatego dziwi mnie podobne zachowanie, zwłaszcza w dużym bloku. Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-6986164054165889423?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/6986164054165889423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/03/suzba-publiczna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6986164054165889423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6986164054165889423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/03/suzba-publiczna.html' title='Służba publiczna'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-2456250860249936174</id><published>2011-03-12T01:59:00.000-08:00</published><updated>2011-03-12T02:07:20.806-08:00</updated><title type='text'>Nowe sposoby starych wyjadaczy.</title><content type='html'>12 marca sobota&lt;br /&gt;  Okazuje się, że jest nowy sposób naciągaczy na wyłudzanie pieniędzy, na '' sąsiadkę''. Polega on na tym, że do drzwi puka rudowłosa, dobrze ubrana kobieta i przedstawiając się jako sąsiadka z piętra poniżej, chce pożyczyć na godzinkę, trzy złote. Miała pecha, bo chociaż mieszkam w molochu i nie da się znać wszystkich, to akurat z piętra poniżej znam wszystkich, nawet z imienia i z nazwiska, bo to ''Stara Gwardia''. Słyszałam, że pukała także do innych drzwi na moim piętrze i pewnie na innych też. Zastanawiam się, ile osób nabierze się na ten tekst i czy to opłacalny numer? Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-2456250860249936174?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/2456250860249936174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/03/nowe-sposoby-starych-wyjadaczy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/2456250860249936174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/2456250860249936174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/03/nowe-sposoby-starych-wyjadaczy.html' title='Nowe sposoby starych wyjadaczy.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-2066262715239899267</id><published>2011-03-06T01:49:00.000-08:00</published><updated>2011-03-06T02:02:17.557-08:00</updated><title type='text'>Podróże po mieście</title><content type='html'>6 marca niedziela&lt;br /&gt;Ostatnio dużo mówi się i pisze o kontrolerach biletów w miejskich autobusach. Jak każdy przeciętny zjadacz chleba, jeżdżę i ja liniami rodzinnego MPK. Rzadko, ale zdarza mi się spotykać panów kontrolerów i wrażenia z tych spotkań są różne, tak jak różne są charaktery i kultura osobista. Czasami trafiają się ludzie, którzy nie umieją, albo nie chcą mieć dobrych relacji z kontrolowanymi. Są opryskliwi i delikatnie mówiąc, chamscy, na szczęście tacy trafiają się rzadko i póki co nie miałam z nimi większych problemów. Zdarzało mi się tylko, że ktoś z nich oglądał mój nieszczęsny bilet z każdej strony,  szukając śladów fałszerstwa, ale nie przeszkadzało mi to specjalnie, bo wiedziałam, że nie można mi nic zarzucić. Jak w każdym środowisku, trafiają się ludzie różni i dodatkowe uprawnienia nic tu nie zmienią, ktoś kto umie trzymać nerwy na wodzy i ręce przy sobie, z nich skorzysta we właściwy sposób, a ktoś inny, wręcz przeciwnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-2066262715239899267?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/2066262715239899267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/03/podroze-po-miescie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/2066262715239899267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/2066262715239899267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/03/podroze-po-miescie.html' title='Podróże po mieście'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-3162710375178485361</id><published>2011-03-02T03:40:00.000-08:00</published><updated>2011-03-02T04:00:22.596-08:00</updated><title type='text'>Poczta, czyli dobre wrogiem lepszego</title><content type='html'>2 marca środa&lt;br /&gt; Czytałam w gazecie lokalnej o tym, że pocztowcy chcą strajkować z powodu zamknięcia niektórych placówek. Zastanawiam się, czy ten strajk to już trwa? Poszłam wczoraj na ''swoją'' pocztę, z czterech okienek ''wpłatowych" i dwóch ''listowo-paczkowych'', czynne były dwa, o kolejce nie wspomnę. Skutek był taki, że mój list nie został wysłany wczoraj i musiał poczekać do dzisiaj. Było lepiej, ale kolejka stała, a jakże. Sądzę, że gdyby znaczek można byłoby kupić w każdym kiosku (jak było kiedyś!), albo w sklepie, jak chcą to wprowadzić, byłoby łatwiej korespondować tradycjonalistom. Przyznacie, nie zawsze i nie do każdego, można wysłać maila, czy sws-a. Uważam, że najbardziej porąbanym pomysłem było wprowadzenie wypłaty zasiłków rodzinnych przez pocztę. Wtedy o załatwieniu czegokolwiek na poczcie, nawet nie ma co marzyć. Mamuśki okupują całą powierzchnię, a słownictwo ich pozostawia wiele do życzenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-3162710375178485361?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/3162710375178485361/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/03/poczta-czyli-dobre-wrogiem-lepszego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3162710375178485361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3162710375178485361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/03/poczta-czyli-dobre-wrogiem-lepszego.html' title='Poczta, czyli dobre wrogiem lepszego'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-6579380589137770443</id><published>2011-03-01T02:10:00.000-08:00</published><updated>2011-03-01T02:26:46.834-08:00</updated><title type='text'>Rozmowa kwalifikacyjna, czyli grunt to fajne towarzystwo.</title><content type='html'>1 marca wtorek&lt;br /&gt;Byłam wczoraj na rozmowie w sprawie pracy. Było nas około dwudziestki, wśród osób czekających na swoja kolejkę była moja koleżanka z kursu. Co mnie zdziwiło, to to, że ona powiedziała mi, zdawkowe ''cześć'', ale potem stała spięta i w ogóle się nie odzywała. Jak się okazało, towarzystwo dobrało się niezgorsze i spora część z nas miała ochotę na wesołą gadkę celem rozładowania napięcia i zabicia czasu. Zastanawiam się, czy taki stres i chęć traktowania wszystkich jako potencjalnych wrogów i rywali, coś daje? Wiadomo, że pracodawca wybierze tego, kto najlepiej mu odpowiada i wzajemne zagryzanie nie ma sensu. Czy nie lepiej być po prostu miłym i wesołym dla potencjalnych konkurentów? Koleżanka opowiadała mi, że była na spotkaniu gdzie jedna z osób na rozmowie kwalifikacyjnej skupiła się na "obrabianiu" innych z kolejki, a nie na przedstawieniu tego, co ma najlepsze. Koleżanka dowiedziała się o tym od swojego przyszłego pracodawcy.&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;O osobach urodzonych w niedzielę, mówi się, że są bardziej leniwe od innych, chociaż ja nie jestem, to czasami tłumaczę się datą urodzenia, gdy nie mam ochoty na coś.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-6579380589137770443?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/6579380589137770443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/03/rozmowa-kwalifikacyjna-czyli-grunt-to.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6579380589137770443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6579380589137770443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/03/rozmowa-kwalifikacyjna-czyli-grunt-to.html' title='Rozmowa kwalifikacyjna, czyli grunt to fajne towarzystwo.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5162697236285196129</id><published>2011-02-20T03:05:00.000-08:00</published><updated>2011-02-20T03:26:32.982-08:00</updated><title type='text'>Powrót z tarczą, czyli Miejska Turystka znowu nadaje</title><content type='html'>20 lutego, niedziela&lt;br /&gt;No i proszę, zajęłam trzecie miejsce wśród blogerów, co prawda - ex aeguo, ale zawsze to coś. Jest to co prawda miejsce niepremiowane, ale nadesłanych blogów było tyle, że to sukces. Pewnie nie odniosłabym go bez moich hojnych znajomych i co tu kryć, rodziny. Cena sms-u była bądź co bądź wysoka. Z całego serca dziękuję wszystkim tym, którzy na mnie głosowali. WIELKIE DZIĘKi!!!&lt;br /&gt;To nie wszystko czym chciałabym się z Wami podzielić. Wczoraj były urodziny naszego wielkiego astronoma i ja na nich byłam, wina ani miodu nie piłam, niestety. Uroczystości odbywały się w kilku miejscach Olsztyna, więc się nabiegałam, ale warto było. Chciałabym wyglądać tak znakomicie w wieku ponad pięciuset lat, jak Szacowny Jubilat. Za dwa lata prawie okrągły jubileusz, ciekawe jakie niespodzianki nas czekają wtedy. Pozdrawiam. Miejska Turystka&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt; Urodziłam się też w roku z końcówką 73, tyle że 1973, a w dodatku w Niedzielę Wielkanocną, też nieźle, prawda? W końcu wiele można wytłumaczyć taką datą urodzenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5162697236285196129?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5162697236285196129/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/02/powrot-z-tarcza-czyli-miejska-turystka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5162697236285196129'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5162697236285196129'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/02/powrot-z-tarcza-czyli-miejska-turystka.html' title='Powrót z tarczą, czyli Miejska Turystka znowu nadaje'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-7854403504991298725</id><published>2011-01-24T05:15:00.000-08:00</published><updated>2011-01-24T05:25:01.514-08:00</updated><title type='text'>Wspomnienie</title><content type='html'>24 stycznia poniedziałek&lt;br /&gt; W piątek był Dzień Babci, od tego roku ten dzień będzie rocznicą śmierci mojej Babci. Tak, moja Babcia odeszła od nas w święto wszystkich babć. Odeszła, bo chociaż źle się czuła, pogotowie nie chciało przyjechać. Kiedy w końcu przyjechali po południu, było już za późno. Miała osiemdziesiąt siedem lat, ale może żyła by gdyby pomoc przyszła w porę. Zawsze mi się wydawało, że Babcia będzie wieczna, bo przeszła w życiu wiele, miała kilka zawałów serca, udar, podczas którego leżała w śpiączce. Lekarze byli pewni, że z niego nie wyjdzie, wyszła, była w pełni sprawna, nawet rozwiązywała krzyżówki, a odeszła tak niespodziewanie w Dniu Babci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-7854403504991298725?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/7854403504991298725/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/01/wspomnienie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/7854403504991298725'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/7854403504991298725'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/01/wspomnienie.html' title='Wspomnienie'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-6513656610858322513</id><published>2011-01-19T06:47:00.000-08:00</published><updated>2011-01-19T07:03:24.879-08:00</updated><title type='text'>Smutna refleksja, czyli samo życie.</title><content type='html'>19 stycznia środa&lt;br /&gt;Siedziałam sobie na kanapie i słuchałam radia, jakby nigdy nic, aż tu podają komunikat o potrąceniu dwóch osób na przejściu. Jednak z nich zginęła na miejscu, druga jest ciężko ranna. Jak słyszy się takie informacje, ciarki człowieka przechodzą i zmuszają do refleksji. Jakże często przechodząc po pasach, czuję jak kierowca ''skrobie mi marchewki'' na piętach, bojąc się że nie zdąży przejechać. W takich sytuacjach jak ta wyżej wspomniana, człowiek nie wie czy wróci do domu, nawet jeśli wyszedł tylko na chwilę. Ile z moich znajomych, bliższych, czy dalszych, zginęło lub zostało ciężko rannych w wypadkach na pasach, oczywiście z winy kierowcy. Kary, jeśli w ogóle można tu mówić o karze, biorąc pod uwagę konsekwencje ich czynów, są mało karne. Ich zachowanie i nieuzasadniony pośpiech, zmieniają czyjeś życie nieodwracalnie, niestety. Wyklepać  samochód można, życia i zdrowia ludzkiego - nie. Moja refleksja, gdyby kary były surowsze i nieuchronne, może nie jeden kierowca zastanowiłby się, czy warto się śpieszyć rozjeżdżając pieszych na pasach. Miejska Turystka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-6513656610858322513?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/6513656610858322513/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/01/smutna-refleksja-czyli-samo-zycie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6513656610858322513'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6513656610858322513'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/01/smutna-refleksja-czyli-samo-zycie.html' title='Smutna refleksja, czyli samo życie.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-4740854476594731502</id><published>2011-01-17T02:06:00.000-08:00</published><updated>2011-01-17T02:16:38.013-08:00</updated><title type='text'>Misz masz, czyli co z ta pogodą?</title><content type='html'>17 stycznia poniedziałek&lt;br /&gt;No i proszę, była zima jesienią, jest przedwiośnie zimą. Woda z lodem stoi na chodnikach, chociaż osobiście taki zestaw wolałabym w szklance, a nie szklankę na ulicy. Przynajmniej jest ciepło.&lt;br /&gt;Jak to w Polsce, co człowiek to opinia, a co dwóch, to trzy. Jedni twierdzą, że zimy już nie będzie, inni (widzowie konkurencji, jak mniemam), że styczeń zaskoczy nas jeszcze mrozem. Ja telewizji nie oglądam, nie ze względów ideowych, a dlatego, że wysiadł mi telewizor. Nie wiem, czy w ogóle warto go naprawiać i czy mnie stać na naprawę. Nie oglądam już parę miesięcy i żyję, co gorsza mam więcej czasu na inne rozrywki.&lt;br /&gt;Nie mogę doczekać  się zorganizowanych wycieczek z Przewodnikiem, spotkania ze znajomymi już trochę ludźmi i ciekawostek o moim mieście. Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-4740854476594731502?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/4740854476594731502/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/01/misz-masz-czyli-co-z-ta-pogoda.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4740854476594731502'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4740854476594731502'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/01/misz-masz-czyli-co-z-ta-pogoda.html' title='Misz masz, czyli co z ta pogodą?'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-2098959826277423753</id><published>2011-01-09T01:05:00.000-08:00</published><updated>2011-01-09T01:18:54.768-08:00</updated><title type='text'>Wielkie granie na Jurka zawołanie,czyli WOŚP znowu gra</title><content type='html'>9 stycznia niedziela&lt;br /&gt;Jest koncert noworoczny z Wiednia, jest koncert styczniowy Owsiaka. O ile sam dyrygent WOŚP budzi mieszane uczucia, to jego Wielka Orkiestra tylko super pozytywne. To wspaniale, że bawiąc się samemu można przy okazji komuś pomóc, albo się przebadać. Z takiej okazji skorzystała moja Mama, która bez błagania o skierowanie i potem długiego czekania, udała się do kardiologa. Przyznam, że i mnie zdarzyło się korzystać z porady specjalisty w ramach ''Białej Niedzieli''.&lt;br /&gt;I pomyśleć, że już za rok będzie dwudziestolecie WOŚP, aż trudno uwierzyć, wydaje się że tak niedawno to wszystko dopiero się rozkręcało. Szczytna idea, szczytne cele, oby jak najwięcej było muzyków, instrumentów i  widzów. Kolejnych jubileuszy Szanowna Orkiestro! Miejska Turystka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-2098959826277423753?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/2098959826277423753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/01/wielkie-granie-na-jurka-zawoanieczyli.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/2098959826277423753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/2098959826277423753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/01/wielkie-granie-na-jurka-zawoanieczyli.html' title='Wielkie granie na Jurka zawołanie,czyli WOŚP znowu gra'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-4917096871734137741</id><published>2011-01-08T04:03:00.000-08:00</published><updated>2011-01-08T04:13:42.089-08:00</updated><title type='text'>Woda nade mną, woda pode mną, a wspomnie rzecz wspaniała</title><content type='html'>8 stycznia sobota&lt;br /&gt;Tak, ja też wolę mróz i śnieg na chodnikach, przynajmniej miękko jest lądować, jakby co. Udało mi się dotrzeć do mojej dawnej podstawówki (wstyd przyznać ile lat upłynęło), na koncert WOŚP. Było naprawdę fajnie, komuś pomogłam, a na dodatek spotkałam koleżanki z klasy i dawną nauczycielkę chemii. Żeby nie było niejasności - z chemią lubiłyśmy się średnio, a z nauczycielką nawet bardzo.&lt;br /&gt;Jedno co mnie zastanowiło, to to czy za moich szkolnych lat też było tak głośno? Przyznam szczerze, uszy trochę mnie bolały od tego wrzasku. Moje koleżanki, których dzieci chodzą do naszej starej budy, twierdzą, że my też dawałyśmy czadu. To co się dziwić następcom? Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-4917096871734137741?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/4917096871734137741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/01/woda-nade-mna-woda-pode-mna-wspomnie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4917096871734137741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4917096871734137741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/01/woda-nade-mna-woda-pode-mna-wspomnie.html' title='Woda nade mną, woda pode mną, a wspomnie rzecz wspaniała'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-4310465208404476097</id><published>2011-01-06T06:39:00.000-08:00</published><updated>2011-01-06T06:55:29.190-08:00</updated><title type='text'>K-2011, czyli Miejska Turystka znowu nadaje.,</title><content type='html'>6 stycznia czwartek&lt;br /&gt;No i proszę, ani się człowiek nie obejrzał jak się o rok postarzał. Kładł się spać mając te trzydzieści ... lat, a wstał o rok starszy i z czego to się cieszyć? Zaczęłam pisać, znowu ponieważ, po pierwsze - przedłużono blogowanie w ''Naszym Olsztyniaku", a po drugie - zarzucono mi dezercję, a to chyba jest karalne? No, tak ale czas na temat, a tematem tego postu jest to, co mnie dobija i chyba nie jestem w tym odosobniona, a mianowicie sytuacja na chodnikach.&lt;br /&gt; Im więcej chodzę, tym bardziej trafia szlak i jasna cholera. Zamiast zbić lód, wtedy, gdy byłoby to możliwe, zasypuje się go kolejnymi tonami soli i piasku. Skutek? Brak miękkiej soli w sklepach. Efekt? Zniszczone buty i połamane kończyny na nierównościach. Nie wspomnę już o tym, co wieszają przechodnie na zarządcach chodników. Sól to jeszcze można zastąpić, na przykład tymiankiem nawet podobno zdrowszy, ale gips? No bo i czym, tekturą? Dobrze mi ironizować, ale ludzie starsi albo mamy (czy też babcie), pchające wózek z maleństwem to dopiero mają problem.&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkich. Miejska Turystka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-4310465208404476097?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/4310465208404476097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/01/k-2011-czyli-miejska-turystka-znowu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4310465208404476097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4310465208404476097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2011/01/k-2011-czyli-miejska-turystka-znowu.html' title='K-2011, czyli Miejska Turystka znowu nadaje.,'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-3583855008018065262</id><published>2010-12-27T02:42:00.000-08:00</published><updated>2010-12-27T02:56:38.833-08:00</updated><title type='text'>Ostatni mój post</title><content type='html'>27 grudnia poniedziałek&lt;br /&gt;   Moi Drodzy Czytelnicy,&lt;br /&gt;Tym postem żegnam się z Wami,.Blogowanie miało się zakończyć z końcem tego roku, a że niewiele dni do Sylwestra zostało, postanowiłam zakończyć pisanie już dzisiaj. Pozdrawiam wszystkich swoich czytelników, a szczególnie Kamila, któremu dziękuję za komentarze (wszystkie czytałam, bo  bardzo lubiłam je czytać), dziękuję "Naszemu Olsztyniakowi " za opiekę patronacką i zachętę do prowadzenia bloga, (szczególnie Pani Adzie, która bardzo mi pomagała na początku).&lt;br /&gt;Życząc  wszystkim szczęśliwego i udanego roku 2011, mówię Wam żegnajcie, może do spotkania za rok. Katarzyna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-3583855008018065262?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/3583855008018065262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/ostatni-moj-post.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3583855008018065262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3583855008018065262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/ostatni-moj-post.html' title='Ostatni mój post'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-2236633017863878706</id><published>2010-12-26T08:34:00.000-08:00</published><updated>2010-12-26T08:42:12.099-08:00</updated><title type='text'>Poświąteczne refleksje</title><content type='html'>26 grudnia niedziela&lt;br /&gt;Święta, Święta i właściwie już po Świętach. Przez dwa dni człowiek siedział i jadł, czytał i odpoczywał, a teraz będzie odpoczywał po świątecznym nicnierobieniu. Miałam szczerą chęć wyjść, ale zobaczyłam lodowisko przed blokiem i chęć mi przeszła.  Za chwilowy spacer zapłacić kończyną w gipsie? Trochę drogo. Pozdrawiam i życzę wszystkim wspaniałego sylwestra i Dobrego 2011 Roku!&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;Kamilu, dziękuję za życzenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-2236633017863878706?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/2236633017863878706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/poswiateczne-refleksje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/2236633017863878706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/2236633017863878706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/poswiateczne-refleksje.html' title='Poświąteczne refleksje'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-4885326649151917122</id><published>2010-12-22T07:39:00.000-08:00</published><updated>2010-12-22T07:44:02.622-08:00</updated><title type='text'>Życzenia</title><content type='html'>22 grudnia środa&lt;br /&gt;Szanowni Czytelnicy,&lt;br /&gt; Jak obyczaj każe stary, naszej polskiej wiary, składam Wam życzenia na Święta Bożego Narodzenia.  Życzę wszystkim, czytelnikom i redakcji Olsztyniaka wesołych Świąt!&lt;br /&gt;Pozdrawiam Was ciepło.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-4885326649151917122?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/4885326649151917122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/zyczenia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4885326649151917122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4885326649151917122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/zyczenia.html' title='Życzenia'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-1280211682181389192</id><published>2010-12-21T03:49:00.000-08:00</published><updated>2010-12-21T04:08:33.644-08:00</updated><title type='text'>Przedświąteczne wędrówki po Olsztynie.</title><content type='html'>21 grudnia wtorek&lt;br /&gt;Oj, nie lubią w Olsztynie pieszych, nie lubią, jezdnie czarne, a chodniki szkoda gadać. Wiem, ulice takie muszą być, bo muszą być bezpieczne, ale wypadki zdarzają się i na nieodśnieżonych chodnikach i są równie nieprzyjemne w skutkach, co ktoś z moich bliskich odczuł na własnej skórze. Ale to, co wkurza mnie najbardziej, to to, że kierowcy w ogóle nie liczą się z pieszymi. Wczoraj kilku takich (lepiej, żeby nie wiedzieli, jakich nazywają ludzie, ja w myślach inni głośno), przejeżdżało na na "zielonym", albo stało dokładnie na całej "zebrze". Ostatnio słyszałam, że w Warszawie policja karze mandatem, tych co ruszają na "żółtym", może u nas warto by było karać tych w/w?  No, tak, ale my jesteśmy prowincją, a co stolica to stolica. Nowo poznana znajoma, z którą marzłyśmy na przystanku, opowiadała, że niedawno wróciła z innego miasta, w którym na przystankach stoją koksowniki i miejskie autobusy woziły pasażerów za friko. Nie lubią nas, pieszych w tym mieście, oj nie lubią, a szkoda.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-1280211682181389192?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/1280211682181389192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/przedswiateczne-wedrowki-po-olsztynie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1280211682181389192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1280211682181389192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/przedswiateczne-wedrowki-po-olsztynie.html' title='Przedświąteczne wędrówki po Olsztynie.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-4905508808822762035</id><published>2010-12-13T00:44:00.000-08:00</published><updated>2010-12-13T01:05:47.730-08:00</updated><title type='text'>Pamiętna data, czyli wspomnień czar.</title><content type='html'>13 grudnia poniedziałek&lt;br /&gt;Jestem z pokolenia, które pamięta, jak w niedzielę  trzynastego grudnia, nie było Teleranka, a zamiast niego przemawiał generał Jaruzelski. Pamiętam równie mroźną zimę, jak ta obecna, koksowniki na ulicach i grzejących się przy nich mundurowych. Miałam wtedy kilka lat i to co działo się wtedy, zrozumiałam dużo później. Mój Tata pracował na zmiany i aby nie mieć kłopotów, musiał mieć specjalną przepustkę, bo obowiązywała godzina milicyjna. Wychodząc na imieniny, czy w tzw."gości", trzeba było liczyć się z ewentualnym noclegiem, jeśli się zasiedziało. Paradoksalnie, tamte czasy  bardzo łączyły ludzi i życie towarzyskie kwitło. Tyle, że trzeba było uważać na tzw.kapusiów, którzy pracowali na usługach urzędu bezpieczeństwa i za niewinny z pozoru żart, można było iść do więzienia. Z punktu widzenia drugoklasistki, pamiętam długie ferie, które nie ukrywam, bardzo mnie ucieszyły. Inaczej stan wojenny pamiętają moi Rodzice, inaczej pamiętam ja. Obecni trzydziestolatkowie i młodsi, nie mają żadnych wspomnień z tego okresu, swoją wiedzę na ten temat czerpią z książek lub wspomnień własnych rodziców. Kto z nich pamięta kartki prawie na wszystko, dzienne i nocne kolejki, puste półki, brak marketów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-4905508808822762035?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/4905508808822762035/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/pamietna-data-czyli-wspomnien-czar.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4905508808822762035'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4905508808822762035'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/pamietna-data-czyli-wspomnien-czar.html' title='Pamiętna data, czyli wspomnień czar.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5571320448702277633</id><published>2010-12-12T06:50:00.000-08:00</published><updated>2010-12-12T07:04:23.745-08:00</updated><title type='text'>Świąteczny Olsztyn, czyli Jarmark atrakcją dla dużych i małych.</title><content type='html'>12 grudnia niedziela&lt;br /&gt;Mimo  niesprzyjającej aury wybrałam się wczoraj na Jarmark Świąteczny. Starówka wyglądała baśniowo, O!gród lodowy podświetlony na niebiesko wyglądał jak nie z tego świata. Karuzela też fajna, szkoda, że zarezerwowana tylko dla dzieci. Będąc w takim miejscu człowiek zapomina o wszystkich nieprzyjemnych rzeczach, złej aurze,  chodnikach po których nie da się normalnie iść, czy o swoich kłopotach. Miłe to, zapominanie nawet jeśli krótkotrwałe. Lubię to nasze miasto w świątecznej szacie. Pogoda też postarała się o świąteczną, bajkową scenerię. Podzieliłam się z Wami swoimi wrażeniami, a teraz kończąc post, pozdrawiam wszystkich czytelników.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5571320448702277633?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5571320448702277633/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/swiateczny-olsztyn-czyli-jarmark.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5571320448702277633'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5571320448702277633'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/swiateczny-olsztyn-czyli-jarmark.html' title='Świąteczny Olsztyn, czyli Jarmark atrakcją dla dużych i małych.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5214204278194751040</id><published>2010-12-09T05:04:00.000-08:00</published><updated>2010-12-09T05:25:08.078-08:00</updated><title type='text'>Dawać, czy nie? Przedświąteczne zbiórki żywności.</title><content type='html'>9 grudnia czwartek&lt;br /&gt; Wybrałam się wczoraj do centrum. Idąc, grzeszyłam myślami brnąc w brei na chodnikach. Przypadkowo trafiłam na kiermasz w Starostwie Powiatowym na placu Bema. Uczestnicy warsztatów terapii zajęciowej z Olsztynka wystawiali i sprzedawali swoje prace. Zyski przeznaczają na potrzeby tych warsztatów. Te świąteczne drobiazgi, prace plastyczne, czy bombki, były cudne. Szczerze żałowałam, że nie mam przy sobie więcej pieniędzy, bo miałam ochotę na większe zakupy. Podoba mi się też idea zarabiania na własne potrzeby, a nie oczekiwanie, że ktoś da bo się należy.   W tym przedświątecznym okresie zaczęło dochodzić do paradoksów, w jednym sklepie stały dwa osobne stoiska na dary, w sąsiednim kolejne. Ile trzeba mieć, żeby każdemu dawać? Przyznaję, że ja nie daję odkąd zobaczyłam jak sprzedają otrzymane dary i to pod samym kościołem i odkąd wiadomo kto często po te dary chodzi (bo za darmo!). Często nie są to ludzie, którzy naprawdę potrzebują pomocy, tylko ci, którzy nie mają skrupułów by brać chociaż wcale nie są w potrzebie. Paradoks polega na tym, że dają ci, którzy sami mają mało, a biorą ci, co wcale mało nie mają, ale miło jest dostać coś za darmo. Wolę nakarmić bezdomnego psa czy kota.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5214204278194751040?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5214204278194751040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/dawac-czy-nie-przedswiateczne-zbiorki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5214204278194751040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5214204278194751040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/dawac-czy-nie-przedswiateczne-zbiorki.html' title='Dawać, czy nie? Przedświąteczne zbiórki żywności.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-3692380370108731963</id><published>2010-12-02T03:45:00.000-08:00</published><updated>2010-12-02T04:02:22.298-08:00</updated><title type='text'>Zima wszędzie, biało będzie.</title><content type='html'>2 grudnia czwartek&lt;br /&gt;Brr... pogoda, że z domu nie wychodź. Niestety, człowiek nie chce, człowiek musi. Zaczęło się od szewskiego poniedziałku i cały tydzień jest taki sobie. Wierzę, że następny będzie lepszy, oby. Pogoda też może będzie lepsza, mróz mi osobiście nie przeszkadza, ale wiatr i kurzawa, strasznie. To tyle biadolenia, teraz coś optymistycznego. Kochani, już wkrótce Święta! W przyszłym tygodniu będzie świąteczny jarmark na Starówce, z zabytkową karuzelą, lodowymi rzeźbami i innymi atrakcjami. Nie mogę się doczekać. Na razie wszystkim swoim czytelnikom, a szczególnie Kamilowi, życzę wspaniałych Mikołajek!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-3692380370108731963?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/3692380370108731963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/zima-wszedzie-biao-bedzie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3692380370108731963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3692380370108731963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/12/zima-wszedzie-biao-bedzie.html' title='Zima wszędzie, biało będzie.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-3478364830517576907</id><published>2010-11-29T07:05:00.000-08:00</published><updated>2010-11-29T07:20:20.150-08:00</updated><title type='text'>Miejska Turystka na zakupach, czyli niebezpieczne przyjemnego początki.</title><content type='html'>29 listopada poniedziałek&lt;br /&gt;Wybrałam się w sobotę na zakupy do "Niezapominajki. Nie byłoby w tym nic osobliwego, gdyby nie moje manewrowanie między jadącymi samochodami, a także uniknięcie (tylko cudem!) rozjechania  autem prowadzonym przez kobietę, trzymającą w jednej dłoni komórkę, a w drugiej pomadkę. Czym trzymała kierownicę? Przypomniała mi się niedawna wypowiedź Pana Prezesa PSS, cytowana w "Olsztyńskiej" iż wszystkie jego działania służą wyłącznie dobru klientów tej sieci. Wynika z tego, że albo, po pierwsze:&lt;br /&gt;przyjął politykę ojca wychowującego swe dziecko  biciem i powtarzającego, że służy to dobru dziecka, oczywiście,&lt;br /&gt;albo, po drugie:&lt;br /&gt;wyżej wspomniany market, to tzw. drivemarket wyłącznie dla klientów zmotoryzowanych,&lt;br /&gt;bo pod tym sklepem nie ma chodnika, a jest jeden wielki parking.  A gdzie jest dobro pieszego klienta?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-3478364830517576907?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/3478364830517576907/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/miejska-tiurystka-na-zakupach-czyli.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3478364830517576907'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3478364830517576907'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/miejska-tiurystka-na-zakupach-czyli.html' title='Miejska Turystka na zakupach, czyli niebezpieczne przyjemnego początki.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-1745915918669980434</id><published>2010-11-23T02:44:00.000-08:00</published><updated>2010-11-23T03:01:37.214-08:00</updated><title type='text'>Czarny  koń, czyli łaska pańska na dziwnym koniu jeździ.</title><content type='html'>23 listopada wtorek&lt;br /&gt; No i mamy pierwszą część wyborów za sobą. Przyznaję, jestem zaskoczona takim wynikiem i pewnie nie ja jedna. Ciekawe co będzie w drugiej turze. Swoją drogą, okazało się, że kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie, chociaż w tym konkretnym przypadku nie można mówić o mieczu, a raczej, błocie (nie wypada publicznie nazywać tego bardziej dosłownie).  Wybory były ( i są), ulubionym tematem rozmów w kolejkach i autobusach. Ile głosów, tyle i opinii. Kto był bardziej przekonujący pokaże druga tura. Jeden dużo robi dla miasta, drugiemu ludzie współczują (i jego rodzinie), bo ktoś podłożył mu właśnie to błoto. Swojego faworyta nie ujawnię publicznie, bo nie chce zapeszyć wyniku. Trzymam kciuki, tyle.&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt; Dziękuję za radę, przeczytałam ją i wzięłam do serca. Pozdrawiam ciepło w tą mało fajną pogodę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-1745915918669980434?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/1745915918669980434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/czarny-kon-czyli-aska-panska-na-dziwnym.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1745915918669980434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1745915918669980434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/czarny-kon-czyli-aska-panska-na-dziwnym.html' title='Czarny  koń, czyli łaska pańska na dziwnym koniu jeździ.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-468133845663690525</id><published>2010-11-19T06:40:00.000-08:00</published><updated>2010-11-19T06:55:45.086-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>19 listopada piątek&lt;br /&gt;Na własnej skórze przekonałam się jak nieprzyjemne skutki może pociągnąć za sobą ogłaszanie się w gazecie. Jak wspomniałam w innym poście, zamieściłam ogłoszenie, że szukam pracy, wyraźnie zaznaczając charakter szukanej pracy. Odezwał się typ z niedwuznaczną propozycją, jak się okazało prawdopodobnie on też zamieścił mój numer na randkowym forum, bo wydzwaniają do mnie jakieś typy z propozycjami. Nie wiem, może była to z jego strony zemsta za brak zainteresowania. Chciałam się skontaktować z jeszcze jedną panią ogłaszającą się w rubryce "Szukam pracy " w Gazecie Olsztyńskiej, ale nie odbiera moich telefonów. Podejrzewam, że może się boi, tak jak zaczynam ja. Najgorsze, że mężczyźni z którymi próbowałam na ten temat rozmawiać, nie widzą w tym nic złego. Nie wiem, co mam robić. W ogóle mam nie odbierać obcych telefonów? Jaki sens w takim razie miało zamieszczenie ogłoszenia o szukaniu pracy? Jeśli jakaś życzliwa dusza czytała ten post, może mogłaby mi coś doradzić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-468133845663690525?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/468133845663690525/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/19-listopada-piatek-na-wasnej-skorze.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/468133845663690525'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/468133845663690525'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/19-listopada-piatek-na-wasnej-skorze.html' title=''/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-825818880235639260</id><published>2010-11-18T04:52:00.000-08:00</published><updated>2010-11-18T05:15:39.423-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>18 listopada czwartek&lt;br /&gt; Ani się człowiek nie obejrzał, a tu połowa miesiąca minęła. Wybrałam się wczoraj obejrzeć tą sporną komorę na Wojska Polskiego. Wracałam akurat z centrum, więc miałam po drodze. Udało mi się przebić przez grupę schodzącej młodzieży, bez szwanku i zrzucenia ze schodów. Jestem w końcu z pokolenia, które spędzało w kolejkach dzieciństwo i wiem od czego mam łokcie. Gdy znalazłam się na powierzchni, udałam się do wyżej wspomnianej komory. Niestety, jest zasypana, ale przypomniałam sobie, że mam ją na zdjęciu. I czym tu się zachwycać?Parę zardzewiałych baniaków, nic więcej. Szczerze mówiąc, podejrzewam, że na złomowiskach są podobne, jeśli nie ciekawsze. Moje zdanie, zaznaczam - laika - jest takie, skoro to zabytek, należałoby to przenieść, tak by można go było oglądać bez narażania się na wypadek. W ten sposób i wilk cały i owca. Miejsce po komorze nie kolidowałoby z planami miasta i budowlańców, a i konserwator miałby satysfakcję, że coś ugrał i komorę ocalił. Czy takie rozwiązanie jest nie do zrealizowania? Trudno sobie wyobrazić gromadę przedszkolaków tarabaniącą się do środka i panie przedszkolanki, próbujące nad nimi zapanować. Jeśliby, natomiast, komora znalazła miejsce w tartaku i wszystkie urządzenia stały obok siebie, pięknie zakonserwowane i dostępne, frajda taka sama, a bezpieczeństwo na pewno większe. To zdanie moje, laika i pieszego rajdowca miejskiego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-825818880235639260?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/825818880235639260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/18-listopada-czwartek-ani-sie-czowiek.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/825818880235639260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/825818880235639260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/18-listopada-czwartek-ani-sie-czowiek.html' title=''/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-7832254772351015044</id><published>2010-11-12T07:39:00.000-08:00</published><updated>2010-11-12T07:51:13.264-08:00</updated><title type='text'>Nawiązanie do poprzednich postów.</title><content type='html'>12 listopada piątek&lt;br /&gt; Witaj, Kamilu, niestety obawiam się, że masz rację z tymi telefonami, co gorsza pytałam dzisiaj w biurze ogłoszeń i wychodzi na to, że kilka osób skarżyło się na podobne telefony. To jest przykre, bo podważa zaufanie i w pewnym sensie smutne. A tak przy okazji, chciałam Cię przeprosić, że na swoje pytanie  otrzymałeś odpowiedź w poście, ale nie wiem jak odpowiedzieć na komentarz bezpośrednio pod nim. Jeśli chodzi o blogowanie jestem nowicjuszką. Cieszę się, że czytasz mój blog, bałam się, że nie mam żadnego czytelnika i piszę sobie a muzom. Pozdrawiam Ciebie i innych czytelników.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-7832254772351015044?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/7832254772351015044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/nawiazanie-do-poprzednich-postow.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/7832254772351015044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/7832254772351015044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/nawiazanie-do-poprzednich-postow.html' title='Nawiązanie do poprzednich postów.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-1657754565464982468</id><published>2010-11-11T01:04:00.000-08:00</published><updated>2010-11-11T01:22:57.121-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>11 listopada czwartek&lt;br /&gt; Święto Niepodległości, 11 listopada, data ważna i szczególna dla historii, dla nas - Polaków. Dobrze, że zaczyna się ją obchodzić nie tylko pompatycznie, dla notabli, ale bardziej na luzie, dla każdego i w każdym wieku. W końcu nie jest to dzień smutku, ale radości.&lt;br /&gt; Skoro jednak nie piszę historycznego referatu, zmienię temat i nawiążę do wcześniejszego postu. Niewiele brakowało, a może i bym zarobiła na operacje zmieniające mnie w Barbi. Zadzwonił wczoraj do mnie jakiś 89 803... i złożył mi niemoralną propozycję. Gdyby zaproponował ten filmowy milion (niekoniecznie dolarów!), może bym się i zgodziła, a tak kazałam mu... a wcale nie! Kazałam mu uważnie przeczytać ogłoszenie, a zwłaszcza zdanie gdzie pisze jakiej pracy szukam. Wieczorem zastanawiałam się, kim jest ktoś, kto dzwoni z taką propozycją. Jeśli jest samotny, to powinien szukać szczęścia wśród innych samotnych serc, a jeśli przyciśnięty potrzebą, to i na to są odpowiednie agencje. Ja wyraźnie napisałam w ogłoszeniu, że szukam pracy w biurze lub w hurtowni, a ta w domyśle mnie nie interesuje. Przeszło mi przez myśl pytanie, czy ten ktoś dzwonił także do innych kobiet, których ogłoszenia ukazały się w rubryce "Szukam pracy",ale zabrakło mi odwagi i tupetu by to sprawdzić.&lt;br /&gt;Drogi Kamilu, czy odpowiedziałam w tym poście na Twoje pytanie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-1657754565464982468?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/1657754565464982468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/11-listopada-czwartek-swieto.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1657754565464982468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1657754565464982468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/11-listopada-czwartek-swieto.html' title=''/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5308158941693171312</id><published>2010-11-09T02:06:00.000-08:00</published><updated>2010-11-09T02:24:13.542-08:00</updated><title type='text'>W sklepach grudzień, w duszy listopad.</title><content type='html'>9 listopada wtorek&lt;br /&gt; Nie pisałam, bo zwyczajnie nie miałam czasu. Czy Wy też czujecie atmosferę już Świąt? Wchodząc do małego marketu na moim osiedlu już w Zaduszki, zobaczyłam spakowane bukiety sztucznych kwiatów, ale za to mnóstwo akcentów związanych ze Świętami Bożego Narodzenia, podobnie zresztą było i w innych sklepach. Dla mnie to trochę za wcześnie.&lt;br /&gt;Dałam ogłoszenie do Gazety, że szukam pracy. Napisałam prawdę, nie kryjąc, że jestem przeciętnej urody i kwalifikacje też mam przeciętne. Niestety, nikt się do mnie nie odezwał. Zastanawiam się teraz, może trzeba było pisać na wyrost - jestem jak piękna Barbi, intelekt też mam jak ona. Przyznaję, chętnie bym się do niej upodobniła ( tylko z powierzchowności! ), ale najpierw muszę zarobić na operację plastyczną. I kółko się zamyka. Trudno, może ktoś mnie zatrudni przynajmniej na sprzątaczkę. W tej pracy to już chyba nie muszę być piękna, nie muszę znać języków obcych wystarczy, że biegle mówię w ojczystym. A intelekt? A intelekt schowam pod fartuch, a co, nie mu będzie ciepło.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5308158941693171312?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5308158941693171312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/w-sklepach-grudzien-w-duszy-listopad.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5308158941693171312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5308158941693171312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/w-sklepach-grudzien-w-duszy-listopad.html' title='W sklepach grudzień, w duszy listopad.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-3745541167188935758</id><published>2010-11-01T03:06:00.000-07:00</published><updated>2010-11-01T03:33:50.205-07:00</updated><title type='text'>Dzień refleksji i goryczy, czyli sentymentalny spacer.</title><content type='html'>1 listopada poniedziałek&lt;br /&gt; I tym razem zgadzam się z komentarzem, gdyby nadal karano złodziei tak, jak dawniej, od razu byłoby wiadomo z kim ma się do czynienia. Ale zmienię temat, bo data jest ku temu.&lt;br /&gt; Wróciłam właśnie ze spaceru po zatorzańskich cmentarzach. Co roku palę znicze na kilku opuszczonych grobach na cmentarzu Świętego Józefa, a potem idę na cmentarz przy ulicy Poprzecznej. To taka moja tradycja tego dnia. W tym roku było podobnie, z tym że wracając z "Józefa", spotkałam znajomą Panią i towarzyszyłam Jej na Poprzecznej. Odwiedzałam groby Jej rodziny i poznałam historię rodziny i losy Polaków na Kresach, w powiecie nowogródzkim. Losy Polaków zesłanych do łagrów, historię przymusowej kolonizacji i powstawania kołchozów, a także losy tych, którzy nie zgadzali się z polityką Rosjan. Była to lekcja historii, bardzo gorzka lekcja.&lt;br /&gt;Pani, o której piszę to ktoś, kogo chciałabym  mieć za sąsiadkę. Jest to osoba ( podobnie, jak i Jej mąż ), bardzo wrażliwa na los i niepełnosprawnej, okradanej przez syna pijaka sąsiadki i los bezdomnych kotów. Zresztą, to właśnie los kotów połączył nas w znajomość.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-3745541167188935758?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/3745541167188935758/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/dzien-refleksji-i-goryczy-czyli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3745541167188935758'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3745541167188935758'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/11/dzien-refleksji-i-goryczy-czyli.html' title='Dzień refleksji i goryczy, czyli sentymentalny spacer.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-6142438767465979165</id><published>2010-10-30T01:35:00.000-07:00</published><updated>2010-10-30T01:46:28.605-07:00</updated><title type='text'>Kwestia szacunku, czyli co już wyrosło z niektórych.</title><content type='html'>30 października sobota&lt;br /&gt;    Zgadzam się z komentarzem Kamila. Niby zależy nam na zwierzętach i mamy ustawę chroniącą je, tyle że tylko teoretycznie, niestety. Przyznaję, że mnie to boli i to bardzo.&lt;br /&gt;    Jutro niedziela, wybieram się na grób zmarłej dziewięć lat temu Cioci. I wiecie co, od wczoraj myślę o tym, czy to co jutro zawiozę na grób, postoi do poniedziałku. To jest druga rzecz, która mnie i boli i wkurza. Złodziejstwo hien cmentarnych. Chociaż użycie miana "hiena" - jest obraźliwe dla tych zwierząt. Kupiłam piękny, ręcznie malowany znicz i muszę go oszpecić, aby był on mniej atrakcyjny. Czy to jest normalne? Czy tacy złodzieje mają w sobie jakieś wartości? Czy mają szacunek dla żywych, skoro nie mają go dla zmarłych? Jak więc oczekiwać po co niektórych szacunku dla słabszych. Jestem ciekawa Waszych opinii na ten temat. Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-6142438767465979165?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/6142438767465979165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/10/kwestia-szacunku-czyli-co-juz-wyroso-z.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6142438767465979165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6142438767465979165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/10/kwestia-szacunku-czyli-co-juz-wyroso-z.html' title='Kwestia szacunku, czyli co już wyrosło z niektórych.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-4054478231559049720</id><published>2010-10-27T05:26:00.000-07:00</published><updated>2010-10-27T05:54:17.998-07:00</updated><title type='text'>Okrucieństwo małolatów, czyli takie będą Rzeczypospolite...</title><content type='html'>27 października środa&lt;br /&gt;    Nie odzywałam się długo, bo wysiadł mi internet, czasu tez jakoś mi brakło na pisanie. Poruszył mnie przeczytany dzisiaj list w ''Gazecie Olsztyńskiej'', poruszył i co tu kryć - wkurzył. List dotyczył znęcania się jakiś gówniarzy (zwrot użyty z premedytacją, bo jedyny cenzuralny, jaki ciśnie mi się na usta), nad kociakiem. sama mam kota, obecnie już siedmioletniego, który był maltretowany w dzieciństwie. Do tej pory ma uraz i boi się ludzi. Patrząc na niego, sadzę, że gdybym to ja była świadkiem takiego zdarzenia, te gn.. typki, byłyby biedne, bo nie ręczę do czego mogłabym być zdolna. Chociaż, jak mówi mój znajomy, uderzysz ..., a odpowiesz za człowieka. Może było ostro, ale każdy kto miał do czynienia ze zwierzakiem skrzywdzonym, przyzna mi rację, mam nadzieję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-4054478231559049720?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/4054478231559049720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/10/okrucienstwo-maolatow-czyli-takie-beda.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4054478231559049720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4054478231559049720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/10/okrucienstwo-maolatow-czyli-takie-beda.html' title='Okrucieństwo małolatów, czyli takie będą Rzeczypospolite...'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-8621316699615786109</id><published>2010-10-12T01:19:00.000-07:00</published><updated>2010-10-12T01:35:33.096-07:00</updated><title type='text'>Ornitolog amator, czyli niepokojące zmiany w populacji</title><content type='html'>12 wrzesień wtorek&lt;br /&gt;   Czy zauważyliście jak mało jest teraz wróbli? Jeszcze do niedawna były to najpospolitsze ptaki, a teraz coraz rzadziej słychać ich świergot. Mało jest też synogarlic, to te szare mniejsze gołębie. Co się stało z tymi gatunkami? Przyszło mi do głowy to pytanie, gdy kładłam słoninkę dla sikorek. Daje się zauważyć zmiany w populacji ptaków. Te, które dominowały dawniej, stały się mniejszością, natomiast te, których wcześniej było mniej teraz dominują. Mało jest też gili z czerwonym brzuszkiem, czy pomarańczowodzióbych kosów. Szkoda, że pospolity niegdyś wróbel, staje się gatunkiem zagrożonym. To tyle z dziedziny ornitologii, jako, że jestem ornitolog - amator i bardzo lubię ptactwo tzw. dzikie i domowe (choć to raczej jako danie).&lt;br /&gt;    A teraz coś z innej beczki. Wczoraj miałam okazję jechać dużą ''16''-tką i wcale nie wiozła powietrza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-8621316699615786109?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/8621316699615786109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/10/ornitolog-amator-czyli-niepokojace.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/8621316699615786109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/8621316699615786109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/10/ornitolog-amator-czyli-niepokojace.html' title='Ornitolog amator, czyli niepokojące zmiany w populacji'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-6960690838479007900</id><published>2010-09-27T02:47:00.000-07:00</published><updated>2010-09-27T03:05:11.416-07:00</updated><title type='text'>Dobra rada - nie pchaj palca między drzwi, czyli pomagać, czy nie pomagać?</title><content type='html'>27 września poniedziałek&lt;br /&gt;    No i mamy jesień, szaro, mokro, nijako. A ja po raz kolejny przekonałam się, że lepiej być obojętnym niż pomocnym, bo można dostać po... wiadomo czym. Od paru dni moja Mama i ja, obserwowałyśmy szczeniaka biegającego luzem. Jako osoby wrażliwe ( aż za bardzo!),  na potrzeby zwierząt, wezwałyśmy schronisko, by oszczędzić psiakowi okrutnej śmierci pod kołami. Gdy byli w drodze, okazało się, że psiak ma panią (?), która go wypuszcza, by sobie pobiegał. Niestety, pani ta chyba nie zauważyła, że wąski chodnik leży w bezpośrednim sąsiedztwie bardzo ruchliwej ulicy. &lt;br /&gt;    Skończyło się na tym, że to ja musiałam świecić oczami i na dodatek podać nazwisko jako interweniująca. Moi sąsiedzi są kompletnie obojętni i na los zwierząt i na los ludzi potrzebujących pomocy i żyją sobie spokojnie w swoich czterech ścianach, odcięci od świata. Dlaczego ja tego nie potrafię?! Muszę wtrącać swoje trzy grosze, zawsze wtedy, gdy komuś dzieje się krzywda, no, dlaczego?&lt;br /&gt;    Pozostawiam pod rozwagę kwestię - pomagać i dostawać po wiadomym, czy być obojętnym     i żyć sobie spokojnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-6960690838479007900?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/6960690838479007900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/09/dobra-rada-nie-pchaj-palca-miedzy-drzwi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6960690838479007900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6960690838479007900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/09/dobra-rada-nie-pchaj-palca-miedzy-drzwi.html' title='Dobra rada - nie pchaj palca między drzwi, czyli pomagać, czy nie pomagać?'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-7133767370537728998</id><published>2010-09-12T02:14:00.000-07:00</published><updated>2010-09-12T02:28:57.088-07:00</updated><title type='text'>Nie było nas był las, a co potem?</title><content type='html'>12 września niedziela&lt;br /&gt;    Jest piękny niedzielny poranek, aż chce się żyć dla takich poranków. Wróciłam z lasu, bo najfajniej jest w lesie właśnie rano. Słychać śpiew ptaków, można spotkać dzikie zwierzęta, oczywiście, jeśli zachowujemy się cicho i ich nie spłoszymy. Sądziłam, że jestem sama, ale okazało się, że kilku moich znajomych akurat wybrało się na grzyby. Grzybów podobno dużo, ale amatorów grzybobrania jeszcze więcej. Wszystkim polecam ranne wycieczki do lasu, zanim zapełni się on dziećmi, psami i tymi, którzy rozmawiając przez telefon komórkowy zapominają, że ich rozmowy nie muszą słuchać wszyscy. Dzików, póki co, nie widać. Może po ostatniej wywózce nie znalazły drogi powrotnej. Lubię las, lubię przyrodę, i lubię zwierzęta, domowe i dzikie. Staram się im nie szkodzić zostawiając las takim, jakim go zastałam wchodząc do niego. Niestety, sporo ludzi uważa jednak, że las to taki wielki, bezpłatny śmietnik. Przyznaję, boli mnie, gdy to widzę. Po nas choćby potop?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-7133767370537728998?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/7133767370537728998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/09/nie-byo-nas-by-las-co-potem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/7133767370537728998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/7133767370537728998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/09/nie-byo-nas-by-las-co-potem.html' title='Nie było nas był las, a co potem?'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-3066949497103444940</id><published>2010-09-11T01:32:00.000-07:00</published><updated>2010-09-12T02:14:39.812-07:00</updated><title type='text'>Smutna rocznica, czyli lubmy siebie i innych, dopóki możemy.</title><content type='html'>11 września sobota&lt;br /&gt;     Dzisiaj mija już dziewięć lat od wydarzeń w Stanach, od wydarzeń, które zmieniły oblicze świata. Dziewięć lat to dużo i mało jednocześnie. W tym samym roku, w tym samym miesiącu, zginęła w wypadku moja ciocia. Też minie za kilka dni dziewięć lat, już dziewięć lat. Czas mija tak szybko, że aż trudno uwierzyć jak bardzo i jak szybko się starzejemy.&lt;br /&gt;         Cieszę się, że mam wokół siebie ludzi mi życzliwych, do których mogę się zwrócić z problemami. Takie drobne problemy często najbardziej utrudniają życie. Doceniam to, że są ludzie, którzy nie odmawiają pomocy nawet wtedy, gdy są zajęci. Nie mogę ich nazwać przyjaciółmi, ale dobrymi znajomymi chyba jednak tak. Życzę i sobie i innym, aby nigdy nie zostali pozbawieni takich życzliwych dusz. Abyśmy  nigdy nie znaleźli się na bezdusznej, nieżyczliwej pustyni ludzkiej obojętności. To byłby koniec świata, świata ludzi wrażliwych. W takich dniach, jak ten, gdy mijają rocznice przykrych zdarzeń, docenia się szczególnie takie znajomości i takich ludzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-3066949497103444940?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/3066949497103444940/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/09/smutna-rocznica-czyli-lubmy-siebie-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3066949497103444940'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3066949497103444940'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/09/smutna-rocznica-czyli-lubmy-siebie-i.html' title='Smutna rocznica, czyli lubmy siebie i innych, dopóki możemy.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-344262138002447003</id><published>2010-09-09T01:49:00.000-07:00</published><updated>2010-09-09T02:10:34.497-07:00</updated><title type='text'>Wszystko można gdy są chęci, czyli dobra wola.</title><content type='html'>9 września czwartek&lt;br /&gt;   Denerwują mnie ciągłe telefony w rodzaju: "Dzień dobry, Zapraszamy Panią na specjalny pokaz", albo: "Wygrała Pani....", tylko: " Musi Pani przyjść tu i ...". I kupić jakieś barachło kilka razy drożej niż to jest warte. Ostatnio torpedują także i  moją komórkę. Zastanawiam się, skąd mają mój numer. Najgorsze jest to, że blokują linię, nie dając się rozłączyć. Rozumiem, że ci z telemarketingu też muszą zarobić, ale czemu moim kosztem?&lt;br /&gt;    Patrzę przez okno na budowę apartamentowca vis a vis. Jestem pod wrażeniem, jak ci ludzie długo pracują. Przypominają mi się filmy Barei, albo ekipa, która u nas malowała klatki, pracująca w myśl zasady: "Czy się stoi, czy się leży, swoje się należy." Z ośmiogodzinnej dniówki, pracowali może dwie i to w przypływie fali pracowitości. Ekipa z budowy, o której piszę, pracuje po kilkanaście.&lt;br /&gt;    Wcześnie, inna ekipa stawiała małe Tesco. Zajęło im to raptem kilka miesięcy, niesamowite, a jednak. Podziwiam ludzi, którym chce się chcieć. Dzięki nim coraz bliżej nam do drugiej Japonii.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-344262138002447003?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/344262138002447003/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/09/wszystko-mozna-gdy-sa-checi-czyli-dobra.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/344262138002447003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/344262138002447003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/09/wszystko-mozna-gdy-sa-checi-czyli-dobra.html' title='Wszystko można gdy są chęci, czyli dobra wola.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5922373721206789308</id><published>2010-09-08T05:28:00.000-07:00</published><updated>2010-09-08T05:54:34.037-07:00</updated><title type='text'>Nie chwal na wyrost, czyli weź na wstrzymanie</title><content type='html'>8 września środa&lt;br /&gt;   Długo nie mogłam się zebrać po ostatnim wpisie. Kiedy wreszcie mi się to udało, zdechł mi komputer, telewizor zresztą też. Od kilku dni żyję bez filmów, seriali, wiadomości tv, a jedynie z audycjami. Uświadomiłam sobie, że dawno nie słuchałam radia wieczorem, zawsze słucham wiadomości w paśmie od 7-mej do 8-mej a potem już nie. Kiedyś zastanawiałam się, jak można żyć bez telewizji. Okazało się, że można, że wiele osób tak żyje z wyboru i że nie jest to takie straszne jakby się wydawało. Wcześniej kładę się spać i wreszcie jestem wyspana, bo kiedyś wychodziłam  z założenia, że najlepsze filmy są raczej późno. Co gorsza, wyszło, ze przereklamowałam. Przereklamowałam fachowca od napraw sprzętu RTV. Okazał się niesłowny i nierzetelny. Jestem raptus i nie lubię być za długo zbywana, dlatego poszłam do gościa i kawa na ławę, kiedy będzie. Miał być następnego dnia raniutko, czyli po ósmej. Po wpół do dziewiątej, zadzwoniłam i powiedziałam mu, że jeśli do tej pory nie przyszedł, to może już nie przychodzić. Mama objechała mnie, że byłam za ostra, że z fachowcami trzeba delikatnie, że on więcej nie przyjdzie. I dobrze! Fachowców jest trochę na rynku, a klientów coraz mniej, bo jest moda na plazmy. To jemu powinno zależeć na kasie, a nie mnie.&lt;br /&gt;        Wszystko co dobre szybko się kończy. Powoli kończy się lato, niedługo skończą się wycieczki. Będę siedziała i objadała się chrupkami orzechowymi. Samej na tak długie spacery to się chodzić nie chce, nawet z kijami. Lubię spacery i chodzę, ale tylko po dwie godziny. Znów wiosną będzie problem z ciuchami. Czy tylko ja go mam? Jedno co się nie kończy i trwać będzie do końca świata i o jeden dzień dłużej, to moje staropanieństwo. Tych amantów, którzy się koło mnie kręcili, wysłałam tam, gdzie ostatnio swój telewizor i komputer. Niestety, podobają mi się ci, którzy to mnie mają tam. Cóż, cały w tym ambaras, żeby dwoje chciało - naraz!Pozdrawiam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5922373721206789308?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5922373721206789308/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/09/nie-chwal-na-wyrost-czyli-wez-na.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5922373721206789308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5922373721206789308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/09/nie-chwal-na-wyrost-czyli-wez-na.html' title='Nie chwal na wyrost, czyli weź na wstrzymanie'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-3587732014385489716</id><published>2010-08-24T01:15:00.000-07:00</published><updated>2010-08-24T01:33:38.795-07:00</updated><title type='text'>Wspomnienie</title><content type='html'>24 sierpnia wtorek&lt;br /&gt;     Taki deszczowy poranek budzi we mnie nostalgiczne wspomnienia. Dzisiaj wspomnienie o Kimś, kto odszedł w zeszłym roku, ale dowiedziałam się o tym niedawno. Zaczęło się banalnie od pytania: ''Co u Joli?'', od Jej mamy dowiedziałam się, że odeszła na zawsze. Musiałam wydać się okropnie natrętna dopytując się, czy na pewno  mówimy o tej samej osobie, ale wiadomość ta była dla mnie szokiem i brzmiała tak nieprawdopodobnie i dziwnie nieprawdziwie. Zeszły rok był dla mnie mało przyjemny, z niektórymi traumami zmagam się do dzisiaj, nie mogąc ich przetrawić do końca.             Okazało się też, niestety, że zapatrzona w swoje problemy, nie zauważyłam co dzieje się dookoła mnie. Jola była w siermiężnych latach osiemdziesiątych jak piękna róża wśród dmuchawców, zawsze elegancka i kolorowo ubrana. Lubiłam z Nią rozmawiać, bo umiała słuchać i doradzać. Potem wyszła za mąż i nasz kontakt się rozluźnił, widywałyśmy się sporadycznie. Przyznaję, iż zawsze, gdy dowiaduję się o odejściu kogoś, kogo znałam, jest to dla mnie szok, nawet jeśli spotykałam tą osobę rzadko, a nawet bardzo rzadko. Żałuję, że nie pożegnałam się tak, jak należało, chociaż z drugiej strony, zachowam Jolę w pamięci uśmiechniętą, elegancką i żywą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-3587732014385489716?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/3587732014385489716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/wspomnienie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3587732014385489716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/3587732014385489716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/wspomnienie.html' title='Wspomnienie'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-4308484186329157441</id><published>2010-08-22T06:54:00.000-07:00</published><updated>2010-08-22T07:16:11.742-07:00</updated><title type='text'>Niespodzianka, czyli brawo Andrzej!</title><content type='html'>22 sierpnia niedziela&lt;br /&gt;    Byłam wczoraj na wycieczce z cyklu "Przewodnik czeka", program zapowiadał się tak sobie, ale okazało się, że czekały nas niespodzianki i było fantastycznie!!! Najpierw spacer z Sanatorium przez las na cmentarze żołnierskie, najpierw rosyjskich a potem niemieckich, a następnie do parku linowego na stadionie leśnym. Spędziliśmy w nim ponad dwie godziny, zjeżdżając lub kibicując. Ja, ponieważ ze sprawności mam bliżej do słonia, niż do małpy, wolałam kibicować innym. Przyznaję, przeraziła mnie perspektywa wejścia po żeglarskiej drabince na wysokość mnie więcej drugiego piętra, a następnie na kolejnej platformie jeszcze dwóch, by wrócić na miejsce startu. Nie mniej, kibicując odważniejszym, też świetnie się bawiłam. Czas minął niepostrzeżenie, kolejny punkt programu to strzelnica LOK-u. Tam miałam okazję postrzelać z kbks-u (pierwszy raz w życiu!), jestem zdziwiona, że nie zaczęło padać tak pudłowałam strzelając w niebo. Skończyło się ogniskiem i kiełbaskami. Było naprawdę super. Wróciłam do domu około piątej, pełna wrażeń.  Jedyny minus to taki, że po tej wycieczce spało mi się za dobrze i nie zdążyłam na"kije" w niedzielę.&lt;br /&gt;      Dostałam odpowiedź od rzecznika MPK-a w sprawie "16"-tki, okazało się,  że jestem spiritus movens robienia tej instytucji koło pióra. Według pana rzecznika, wszystko jest w jak najlepszym porządku, bo tak wynika z wyliczeń. Możliwe, możliwe też, że liczący nie jechał tą linia osobiście w ciasnocie i zaduchu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-4308484186329157441?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/4308484186329157441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/niespodzianka-czyli-brawo-andrzej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4308484186329157441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4308484186329157441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/niespodzianka-czyli-brawo-andrzej.html' title='Niespodzianka, czyli brawo Andrzej!'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-7446757334840595260</id><published>2010-08-19T07:40:00.000-07:00</published><updated>2010-08-19T08:10:00.357-07:00</updated><title type='text'>Łatwy zarobek, czyli plaga żebractwa</title><content type='html'>19 sierpnia czwartek&lt;br /&gt;  Czy zauważyliście, że ostatnio ogarnęła nasze miasto jakaś plaga żebractwa? Nie ma dnia bym nie była zaczepiana przez jakiegoś głodnego, chorego lub spragnionego. Na Zatorzu jakiś grajek zaczepiał ludzi by kupili mu tabletki przeciwbólowe, w przejściu podziemnym inny chce przysłowiowy grosik, notorycznie jacyś chcą na zupę, czy na coś tam. Co ciekawe, nie wyglądają biednie, kiedyś zostałam zagadnięta przez chłopaka o wyglądzie studenta, który też na coś tam zbierał, nawet nie pamiętam na co. Ja odpowiadam wtedy: " przepraszam, ale nie", są jednak ludzie, którzy wysyłają takich delikwentów do pracy, albo do MOPS-u, wiem, bo słyszałam i  taką odpowiedź. Zastanawiam się, czy to społeczeństwo nam aż tak zbiedniało, czy może co niektórzy w ten sposób, ( nie wymagający zbytniego wysiłku), zarabiają żerując na współczuciu. Dziwi mnie to, przyznaję, bo przeważnie są to mężczyźni, którzy nie powinni mieć kłopotów ze znalezieniem pracy, choćby na budowach, których ostatnio dużo jest w Olsztynie. Jestem odmieńcem, ale kupuję jedzenie dla bezdomnego psa, czy kota, (i to często), ale nie daję żebrzącym młodym mężczyznom. Uważam, że mogą sami na siebie zarobić i mieć z tego satysfakcję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-7446757334840595260?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/7446757334840595260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/atwy-zarobek-czyli-plaga-zebractwa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/7446757334840595260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/7446757334840595260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/atwy-zarobek-czyli-plaga-zebractwa.html' title='Łatwy zarobek, czyli plaga żebractwa'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-4605645079660254547</id><published>2010-08-18T07:14:00.000-07:00</published><updated>2010-08-18T07:38:56.493-07:00</updated><title type='text'>Tytuł niecenzuralny, czyli cmentarni złodzieje</title><content type='html'>18 sierpnia środa&lt;br /&gt;     Byłam dzisiaj z wujkiem na cmentarzu w Dywitach, na grobie Jego żony a mojej cioci. Po raz kolejny okazało się, że jakaś menda okradła grób, robiąc więcej szkód, niż strat. Nie rozumiem, po prostu głupia chyba jestem, ale nie rozumiem jak można okradać groby. Słyszałam już od paru osób, które mają groby bliskich na obu olsztyńskich cmentarzach,  że też miały problemy ze złodziejami.    Od pewnej starszej pani, słyszałam, że kiedyś mężczyźni idąc na cmentarz zdejmowali kapelusz, matki uczyły dzieci aby nie hałasowały, bo to miejsce  jest godne szacunku. A teraz? A teraz, co niektórzy traktują nagrobki jak pisuary, ławki, a nawet bar czynny do późna. I co mówić o tych co okradają groby, by mieć na tanie wino.  Nie nazwę ich hienami, bo to obelżywe dla tych zwierząt, nie wiem nawet czy można ich nazwać ludźmi, bo może to zbyt górnolotne określenie.&lt;br /&gt;      A teraz, coś a propos wcześniejszego postu. Zdecydowanie wolę być pieszą, niż zmotoryzowaną, a upewniłam się o tym po jeździe z Dywit na Jaroty, przez Wojska Polskiego, a potem centrum miasta. Jechaliśmy (bo nie sama, tylko z Wujem), ponad godzinę, chociaż trudno by to nazwać jazdą  raczej staniem. Podobno działa w Olsztynie "zielona fala", jeśli działa, to gdzie? Z powrotem jechałam "26" -tką, nie uwierzycie, ale zajęło mi to mniej czasu, mimo, że była to już godzina szczytu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-4605645079660254547?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/4605645079660254547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/tytu-niecenzuralny-czyli-cmentarni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4605645079660254547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4605645079660254547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/tytu-niecenzuralny-czyli-cmentarni.html' title='Tytuł niecenzuralny, czyli cmentarni złodzieje'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-2464074747667109902</id><published>2010-08-17T07:48:00.001-07:00</published><updated>2010-09-11T01:49:33.598-07:00</updated><title type='text'>Fata morgana, czyli nieoczekiwane spotkanie</title><content type='html'>16 sierpnia wtorek&lt;br /&gt;       Zastanawiam się, czy jest możliwe, abym spotkała dzisiaj na rynku przy Zatorzance lidera zespołu Raz Dwa Trzy? Mercedes na nadmorskich numerach, z głośnika słychać było ich piosenkę i przede wszystkim, uroda Pana Adama raczej nie do podrobienia. On, czy jego sobowtór? No, bo z drugiej strony, co on miałby robić tam o tej porze? Ale z drugiej strony, ktoś aż tak podobny chyba się nie zdarza? Ale z drugiej strony, to chyba nie możliwe aby to był ten prawdziwy. On, czy nie on? Czy ktoś zna odpowiedź na to pytanie? Bo mnie zabrakło już stron do rozważań. Zastanawiam się teraz, czy każdy ma sobowtóra. A jeśli tak, jak bardzo jest on podobny do oryginału? Mnie parę osób z kimś myli, ale ja nie spotkałam nikogo, kogo mogłabym uznać za swoje lustrzane odbicie. Czy ja nie widzę podobieństwa, czy nie spotkałam tego kogoś?&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-2464074747667109902?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/2464074747667109902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/fata-morgana-czyli-nieoczekiwane.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/2464074747667109902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/2464074747667109902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/fata-morgana-czyli-nieoczekiwane.html' title='Fata morgana, czyli nieoczekiwane spotkanie'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-8502107121327634982</id><published>2010-08-16T01:40:00.000-07:00</published><updated>2010-08-16T02:13:08.884-07:00</updated><title type='text'>Atrakcje za 2,40, czyli Don Juan z MPK</title><content type='html'>14 sierpnia sobota&lt;br /&gt;    Ciepło, nawet bardzo, normalne jest więc, że człowiek raczej się rozbiera niż ubiera i odsłania przy tym więcej ciała niż zwykle.. Przyznaję, że mam co odsłaniać. Ubrana tak minimalnie, wsiadam do "7"-ki. Na tym samym przystanku wsiadł facet, mocno przechodzony, któremu przydałaby się myjnia. Od razu zaczął na mnie zerkać, według niego, zachęcająco ( może były akwizytor?), chuchał mi w ucho wczorajszym piwem i zaczęło się to, czego nienawidzę! Ocieractwo!!&lt;br /&gt;   Dlaczego ocieraczami nie są mężczyźni o wyglądzie, powiedzmy Hołka? Tylko raczej - pachołka? Niby przypadkiem, boczkiem o boczek, udem o nóżkę, odsuwam się, ale mam niewielkie pole manewru. No dobra, koleś, czas działać. Z całej siły stanęłam mu na stopie,  a gdy zawył z bólu, z uśmiechem szepnęłam : "przepraszam", następnie poprawiłam łokciem, oczywiście, niechcący. Skutek był natychmiastowy, Don Juan poszedł szukać bardziej przystępnego celu. I bardzo dobrze! Teraz rozumiem, dlaczego lekarze radzą, by w upały osłaniać czymś głowę, pewnie po to, by co niektórym nie gotowało się pod kopułką. A swoją drogą, nie zła ze mnie cholera, co nie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-8502107121327634982?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/8502107121327634982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/atrakcje-za-240-czyli-don-juan-z-mpk.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/8502107121327634982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/8502107121327634982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/atrakcje-za-240-czyli-don-juan-z-mpk.html' title='Atrakcje za 2,40, czyli Don Juan z MPK'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-4072905325953094196</id><published>2010-08-13T07:24:00.000-07:00</published><updated>2010-08-13T07:45:48.507-07:00</updated><title type='text'>Cud, czyli fachman z prawdziwego zdarzenia</title><content type='html'>12 sierpnia czwartek&lt;br /&gt;       No, pięknie, po prostu cudownie, telewizor mi siada i to akurat jak leci mój ulubiony serial. Nowy nieplanowany wydatek. Zadzwoniłam po gościa, który naprawiał telewizor Rodziców. Przyszedł, obejrzał, podłubał (długo dłubał) i (o niebiosa!) skasował mnie na tylko parę złotych. Nie wierzę, że są i tacy! Mogę polecić wszystkim - tanio, solidnie i szybko.&lt;br /&gt;   A teraz o drogach. Dużo chodzę, w końcu jestem miejską turystką, dlatego  przyznaję, iż bałam się tego co będzie się działo koło wiaduktu na Wojska Polskiego. Okazało się, że wcale nie jest źle. Koszmar pewnie będzie gdy popada i wiadukt popłynie. Ale może policja będzie przewozić ludzi kajakami, skoro nie pozwala przechodzić przez ten tymczasowy przejazd. Zobaczymy. Na razie iście dantejskie sceny rozgrywają się na skrzyżowaniu przy kościele Świętego Józefa. Są światła, tyle że nie wiadomo po co. Kierowcy mają je tam, gdzie słońce nie dochodzi. Jeżdżą ludziom po plecach, albo po stopach, albo po sobie nawzajem. Korki sięgają lasu. To są prawdziwie dantejskie sceny, a tam gdzie miały one być, jest zupełnie normalnie. Przyznaję jednak, że wolę być pieszą, niż zmotoryzowaną, przynajmniej na razie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-4072905325953094196?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/4072905325953094196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/cud-czyli-fachman-z-prawdziwego.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4072905325953094196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/4072905325953094196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/cud-czyli-fachman-z-prawdziwego.html' title='Cud, czyli fachman z prawdziwego zdarzenia'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5686492393806047450</id><published>2010-08-10T00:37:00.000-07:00</published><updated>2010-08-10T01:18:43.699-07:00</updated><title type='text'>Miasto ambitne, czyli turysci bez ulg.</title><content type='html'>9 sierpnia poniedziałek&lt;br /&gt;  Tak, nie wiem co to jest ten szrotówek kasztanowiaczek, chociaż moja blondynkowa inteligencja podpowiada mi, że to coś, co zjada nasze olsztyńskie kasztany, niestety.&lt;br /&gt;  Wiem za to czym jest rzęsistek kiblaczek. To lokator publicznych toalet, bardzo nieprzyjemny typ. Nigdy nie pamiętam o jednorazowych podkładkach, w celu wiadomym, toteż gdy ciśnie potrzeba, biorę na wstrzymanie, by nie spotkać wyżej wymienionego. Z przybytkami jest ogromny problem w mieście, takim jak Olsztyn, które, nota bene ma ambicje turystyczne.&lt;br /&gt;   Nie dość, że te, które są,  są po prostu brudne to jest ich zdecydowanie za mało.  Nie dawno podczas spaceru po Starówce, zagadnęła mnie para Niemców, którzy dobrze mówili po polsku. Szukali "wstępu", nie od razu załapałam o co chodzi, ale  gdy to zostało wyjaśnione, okazało się, że para ta, szukała czynnej toalety. Niestety, nie umiałam im pomóc, a oni byli bardzo zdziwieni naszą rzeczywistością, bo u nich jest inaczej, to znaczy - lepiej. U nas jest jak jest i my wiemy, jak sobie z tym radzić. Ciekawe, czy znaleźli to czego szukali.&lt;br /&gt;  To tyle, jeśli chodzi o ten śliski temat. Od jutra czeka nas - mieszkańców Zatorza, udających się do Centrum, trudna, okupiona potem i życzeniami pod adresem drogowców, przeprawa przez Wojska Polskiego do Pierwszego Maja i nie ukrywam - ciekawi mnie jak to będzie przez najbliższe pół roku. Aby do wiosny!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5686492393806047450?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5686492393806047450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/9-sierpnia-poniedziaek-tak-nie-wiem-co.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5686492393806047450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5686492393806047450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/9-sierpnia-poniedziaek-tak-nie-wiem-co.html' title='Miasto ambitne, czyli turysci bez ulg.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-2912107940812951862</id><published>2010-08-07T01:45:00.000-07:00</published><updated>2010-08-07T02:10:28.869-07:00</updated><title type='text'>Złośliwa sąsiadka, czyli nie ma jak dobra rada.</title><content type='html'>6 sierpnia piątek&lt;br /&gt;   I znów mało mnie szlag nie trafił z powodu źle zaparkowanego auta. Człowiek nie może spokojnie przejść, bo jakiś cymbał (albo cymbalistka!), stawia samochód tak, że zajmuje cały chodnik. I to ty, człowieku martw się, jak masz przejść ryzykując życie i mandat za nieuzasadnione, nagłe wtargnięcie na jezdnię. Inaczej się nie da, chcąc nie chcąc, musisz ominąć go schodząc na ulicę.&lt;br /&gt;Problem w tym, że Jaśnie Pana Kierowcy, (albo - Jaśnie Pani Kierownicy!), nie obchodzą twoje problemy z omijaniem Jego (Jej)  auta. Fakt faktem, iż przy takiej dusznej, burzowej pogodzie jaką ostatnio mamy człowiek jest poirytowany i bardziej niż zwykle denerwują go niektóre rzeczy.&lt;br /&gt;Dobra, dosyć, teraz rada, jaką otrzymałam od zaprzyjaźnionej osoby i z której sama skorzystałam z dobrym skutkiem. Mam taką sąsiadkę, która zawsze mnie obgaduje i opowiada różne zmyślone rzeczy. Przyznaję, iż irytowało mnie to strasznie i nie bardzo wiedziałam jak mam się zachować.&lt;br /&gt;Moja bardzo dobra koleżanka, poradziła mi, aby zawsze z uśmiechem jej się kłaniać i prawić komplementy, bo jej zachowanie może wynikać z zazdrości. Powiedzieć jej, że źle interpretowałam jej zachowanie, za co ją przepraszam,  bo to obgadywanie przez nią, to dla mnie  najlepszy komplement. Nie obgaduje się przecież byle kogo. Wprowadziłam radę Bożenki w życie, cytując jej słowa co do joty. Podziałało!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-2912107940812951862?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/2912107940812951862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/zosliwa-sasiadka-czyli-nie-ma-jak-dobra.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/2912107940812951862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/2912107940812951862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/zosliwa-sasiadka-czyli-nie-ma-jak-dobra.html' title='Złośliwa sąsiadka, czyli nie ma jak dobra rada.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5610396488422117094</id><published>2010-08-04T05:48:00.000-07:00</published><updated>2010-08-04T06:03:42.617-07:00</updated><title type='text'>Wolna chata, czyli zawsze cos za coś.</title><content type='html'>4 sierpnia środa&lt;br /&gt;   No proszę, mamy już sierpień. Lato, lato i zaraz zima, co prawda jeszcze parę miesięcy, ale już bliżej niż dalej. Póki co luz blues chata wolna, tylko ja i kot. No właśnie kot- czy ta bura małpa musiała się akurat dzisiaj rozchorować? Czy on sądzi, że ja nie mam ciekawszych zajęć, niż latać za nim ze ścierką? Nie miała baba kłopotu, kupiła sobie kota. Ten, to akurat prezent od losu.&lt;br /&gt;Masz babo placek, a właściwie to pulpę- skrzyżowanie jajecznicy z...czymś mniej apetycznym.     To właśnie mi wyszło, gdy zabrałam się za placki na obiad. Tak, kucharka to ze mnie, jak z koziej d... trąba, może mam w sobie jakieś inne, jeszcze nie odkryte zalety? Pozdrawiam, szczególnie tych, którzy podobnie jak ja doceniają fast foody.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5610396488422117094?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5610396488422117094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/wolna-chata-czyli-zawsze-cos-za-cos.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5610396488422117094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5610396488422117094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/08/wolna-chata-czyli-zawsze-cos-za-cos.html' title='Wolna chata, czyli zawsze cos za coś.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-7419378518065241556</id><published>2010-07-30T07:52:00.000-07:00</published><updated>2010-07-30T08:14:05.453-07:00</updated><title type='text'>Beczka, czyli dlaczego MPK nie lubi emerytów?</title><content type='html'>30 lipca piątek&lt;br /&gt;Ostatnio dużo jeżdżę po Olsztynie komunikacją miejską, a szczególnie linią numer "16". Za każdym razem przyjeżdża malutka Scania pełna pasażerów w wieku powiedzmy - mocno średnim. w autobusie jest duszno i ciasno, nie bardzo jest się czego "łapać"i ci biedni starsi ludzie "fruwają" po całym autobusie. Jeździłam w różnych kierunkach - i z Zatorza do Tracka i z Zatorza w kierunku Kolonii Mazurskiej i za każdym razem podczas podróży nurtowało mnie to samo pytanie:"Czy fakt, że pasażerowie w słusznym wieku nie płacą, albo płacą mniej za bilet, wystarcza by ich nie szanować?A co z tymi, którzy płacą normalnie za bilety i też podróżują tą linią?"Jest to linia, która łączy inne osiedla  z cmentarzem i zakładem energetycznym, a to są często praktycznie, docelowe miejsca podróży osób starszych wiernych tej właśnie linii. No dobra, koniec przynudzania, na finał mała anegdotka:  podczas jazdy, pewnie dla zabicia czasu Pewien uroczy starszy pan zaczął czynić mi pewne awanse, a ponieważ zaczął robić się nieco natarczywy zapytałam go, co ja bym z nim  robiła , bo nie umiem grać w szachy.Reakcja była, no właśnie , jaka? Jak myślicie?Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-7419378518065241556?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/7419378518065241556/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/07/beczka-czyli-dlaczego-mpk-nie-lubi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/7419378518065241556'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/7419378518065241556'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/07/beczka-czyli-dlaczego-mpk-nie-lubi.html' title='Beczka, czyli dlaczego MPK nie lubi emerytów?'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-6213651960561020741</id><published>2010-07-29T01:04:00.000-07:00</published><updated>2010-07-29T01:23:26.394-07:00</updated><title type='text'>Opiniotwórca, czyli Miejska turystka w wykopie.</title><content type='html'>29 lipca czwartek&lt;br /&gt;Pada i pada ile może? Ja rozumiem, że susza i deszcz jest potrzebny, ale człowiek chciałby się poopalać i wygrzać przed zimą. Mało przyjemnie jest łazić po deszczu. Ale a propos łażenia, kopią w tym naszym Olsztynie i kopią. Człowiek ani się obejrzy jak wpadnie w jakiś wykop i wyjdzie na innej budowie, niż ta na której wpadł. Spotkał mnie wczoraj zaszczyt - miałam okazję być wśród recenzentów naszej lokalnej gazety codziennej. Zawsze przy takich okazjach zauważam, że są ludzie, którzy przychodzą na takie spotkania także i po to, aby najeść i napić się za darmo. Najbardziej przeszkadzają jednak ci, którzy nie mogą nagadać się w domu z rodziną ,tylko muszą czynić to na podobnych spotkaniach nie dając nikomu dojść do głosu. Zamiast dyskusji jest mnóstwo słuchaczy i jeden orator. ogólnie jednak spotkanie było bardzo miłe i nie miałabym nic przeciwko powtórce.&lt;br /&gt;Zawsze lepiej być oceniającym, niż ocenianym, prawda?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-6213651960561020741?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/6213651960561020741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/07/opiniotworca-czyli-miejska-turystka-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6213651960561020741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/6213651960561020741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/07/opiniotworca-czyli-miejska-turystka-w.html' title='Opiniotwórca, czyli Miejska turystka w wykopie.'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-5036663979084290140</id><published>2010-07-27T03:30:00.000-07:00</published><updated>2010-07-27T03:39:35.223-07:00</updated><title type='text'>Pogoda pod psem, czyli kot wie lepiej</title><content type='html'>25 lipca niedziela&lt;br /&gt;Znowu leje, szaro ponuro i nudno.Nic się nie chce, ani wyjść ani siedzieć w chacie.Na Starówce są imprezy, ostatni dzień Jarmarku Jakubowego i do Muzeum można wejść za darmo, tylko trzeba wyjść.No, może później, na razie paczka chrupek orzechowych i kot na kolanach.Biorę kocura na ręce, ale ten wyrwał się, fuknął coś z dezaprobatą i usiadł dokładnie tam gdzie był wcześniej.Zaczął wylizywać futerko, jak nic poczuł się mocno przybrudzony i ułożył do snu.Porządne domowe koty w taką pogodę oddają się błogiemu lenistwu i może warto je naśladować?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-5036663979084290140?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/5036663979084290140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/07/pogoda-pod-psem-czyli-kot-wie-lepiej.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5036663979084290140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/5036663979084290140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/07/pogoda-pod-psem-czyli-kot-wie-lepiej.html' title='Pogoda pod psem, czyli kot wie lepiej'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-8470428036123116283</id><published>2010-07-26T08:01:00.000-07:00</published><updated>2010-07-26T08:14:08.312-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wycieczka z przewodnikiem'/><title type='text'>Nici z wyciecZki, czyli Opatrzność czuwa!</title><content type='html'>24 lipca sobota&lt;br /&gt;Wstałam wcześnie, żeby zdążyć na wycieczkę zorganizowaną przez Urząd Miasta i Pana Andrzeja Bobrowicza,opiekuna tej dyscypliny.Fajna sprawa! Sądząc po ilości uczestników nie tylko ja tak uważam.Człowiek tyle mieszka w Olsztynie i nic o nim nie wie, a przynajmniej-niewiele.Po mieście wycieczki są krótkie, po leśnych duktach-dłuższe, zawsze jednak ciekawe.Tak więc szykuję się na wyprawę i za każdym razem coś mnie zatrzymuje.Chcę nawet dołączyć do nich później, bo już wiem gdzie będą, ale nic z tego.Jestem zła jak szerszeń(to określenie mojego Taty, który uważa  że lepiej wtedy ze mną nie zadzierać).Po paru chwilach jestem wdzięczna losowi, że się jednak nie wybrałam i że chyba Opatrzność nade mną czuwała.Do zobaczenia za tydzień na zielonym szlaku!Oby tylko pogoda dopisała.Cześć!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-8470428036123116283?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/8470428036123116283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/07/nici-z-wycieczki-czyli-opatrznosc-czuwa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/8470428036123116283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/8470428036123116283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/07/nici-z-wycieczki-czyli-opatrznosc-czuwa.html' title='Nici z wyciecZki, czyli Opatrzność czuwa!'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1396191320906237942.post-1527202947663361865</id><published>2010-07-26T07:26:00.002-07:00</published><updated>2010-07-26T08:01:49.475-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><title type='text'>Złe parkowanie, czyli Miejska Turystka na komisariacie</title><content type='html'>22 lipca piątek&lt;br /&gt;Gorąco jak w Afryce, chociaż nie-tam jest teraz zima, tak więc gorąco jak w Afryce latem.Niestety, trzeba ruszyć szlachetne litery i wyjść.Na ulicy Sienkiewicza stoi sobie wielka landara(kombiak,Lacetti srebrzysty) jakby cały chodnik należał tylko do niego, od krawężnika do trawnika.Pukam grzecznie i pytam czy mógłby  przestawić samochód, widzę co prawda, że gość gada przez telefon i właściwie nie powinnam mu przeszkadzać, ale jak mam przejść?Inni chodzą ulicą, tylko czy mam ryzykować życie przez kogoś, kto ma gdzieś przepisy?Kierowca(?) nawet mnie nie zauważył rozparty na siedzeniu jak basza.Pytam go więc ponownie, tyle że już ostrzej czy zna kodeks i wie ile chodnika należy zostawić pieszym.Nic, zero reakcji, no dobra, myślę sobie, skoro mam do czynienia z bucem, który wyraźnie ma mnie gdzieś to gadka nic tu nie pomoże.Strzeliłam fotkę komórką(wszak teraz to co drugi jest artystą fotografikiem) i dzwonię pod alarmowy.Mam się zgłosić do komendy miejskiej, stąd mam blisko, więc idę.Jeśli zaczęłam tę wojnę to nie mogę się teraz wycofać.W końcu, mamy rocznicę Grunwaldu a to zobowiązuje.Okazało się, że nie ma kto przyjąć zgłoszenia i muszę poczekać, okay, czekam.Czekam i czekam i zastanawiam się czy to test na przetrzymanie, jestem twarda a poza tym mam czas więc czekam.Alleluja! Doczekałam się!Przyszło dwóch mundurowych, chociaż nie z drogówki, ale przyjęli zgłoszenie.Jedno co mnie przy tym zastanowiło to to, że muszę trzymać na swojej komórce dowód rzeczowy.Przyznaję iż sądziłam, że to zdjęcie zostanie ściągnięte z telefonu i będę miała je z głowy.Na komisariacie warunki polowe, teraz rozumiem co znaczy niedoposażenie policji. Przyznaję, że jestem zaskoczona, bo to ważna jakby nie było instytucja i powinna być dotowana wystarczająco.Przez ten czas, który spędziłam na posterunku miałam okazję poznać budynek.Zauważyłam pod schodami małe drzwi zamykane na kłódkę , czyżby areszt?Naszły mnie przy tym też dwie refleksje, jedna niestety spóźniona-po jakie licho to zaczęłam?!Druga- trzeba uczciwie przyznać, że mamy bardzo przystojną policję!Dobra koniec na dzisiaj.Cześć!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1396191320906237942-1527202947663361865?l=miejskaturystka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/feeds/1527202947663361865/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/07/ze-parkowanie-czyli-miejska-turystka-na.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1527202947663361865'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1396191320906237942/posts/default/1527202947663361865'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://miejskaturystka.blogspot.com/2010/07/ze-parkowanie-czyli-miejska-turystka-na.html' title='Złe parkowanie, czyli Miejska Turystka na komisariacie'/><author><name>Miejska Turystka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09614349062197770431</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
